ZIMA 2026
Relacje meczowe: 1 LIGA
A.K.S Joker vs FC S.V.G – 6:8! Kruk zrobił różnicę, a emocje sięgały sufitu
Ależ to było widowisko! Piękne akcje, bramki z każdej strony i tempo, które mogło zawstydzić nawet FIFĘ na poziomie "legendarnym". Ostatecznie FC S.V.G zgarnia pełną pulę, pokonując A.K.S Joker 8:6, ale walka trwała do ostatniego gwizdka.
Do przerwy był remis 2:2, co tylko podkręciło atmosferę. Po zmianie stron posypały się gole jak konfetti – bramka za bramką, zero kalkulacji, sama ofensywna jazda. Było co oglądać!
MVP meczu: Oleksandr Kruk – gość był absolutnym katem Jokera. Asysty, gole, pressing – jakby miał turbo w nogach.
SuperStar A.K.S Joker: Jakub Horoszkiewicz – walczył, napędzał ataki, robił co mógł, ale w pojedynkę ciężko było to ogarnąć.
SuperStar FC S.V.G: Oleksandr Kruk – no nie ma co, drugi raz trzeba go wymienić – to był jego show.
Poziom meczu: Wysoki – tempo, technika, emocje i walka. Jakby ktoś puścił film akcji, tylko z piłką zamiast karabinów.
Dzbany Łódź 9:5 ET Promo – Festiwal bramek i pokaz siły w drugiej połowie
To był mecz, który zaczynał się jak wyrównana partia szachów. Dzbany Łódź pokonały ET Promo aż 9:5, mimo że do przerwy przegrywały 2:3. Kibice zobaczyli aż 14 goli, mnóstwo emocji i pełne zaangażowanie obu ekip do ostatniego gwizdka.
Pierwsza połowa: cios za cios
Początek spotkania to prawdziwa wymiana ognia. Obie drużyny stworzyły wiele sytuacji, a tempo gry nie zwalniało nawet na chwilę. Dla ET Promo dwa trafienia zaliczył Bykowski, kolejne dwa dorzucił Mikołajczyk, pokazując klasę i skuteczność pod bramką. Dzbany jednak trzymały się blisko, nie pozwalając rywalowi na zbytnią ucieczkę.
Do przerwy 3:2 dla ET Promo – wydawało się, że będą w stanie kontrolować dalszy przebieg spotkania.
Druga połowa: dominacja Dzbany Łódź
Po zmianie stron na boisko wyszła zupełnie inna drużyna z Łodzi. Dzbany wrzuciły wyższy bieg i całkowicie przejęły inicjatywę. Ofensywa funkcjonowała jak dobrze naoliwiona maszyna, a głównym architektem akcji był Spychalski – zdobył jedną bramkę i dorzucił aż pięć asyst, będąc absolutnym mózgiem drużyny.
Każda jego piłka była jak chirurgiczne podanie – otwierał grę, rozrzucał tempo, rozmontowywał defensywę ET Promo praktycznie w pojedynkę. Reszta drużyny idealnie korzystała z tych podań i bezlitośnie punktowała.
Choć ET nie przestawało atakować i do końca walczyło o korzystny wynik, zabrakło im sił i organizacji, by powstrzymać rozpędzoną ekipę z Łodzi.
Bronzowi bohaterzy – SilverSAINTS Cochise Burger sięgnęli po 3. miejsce w I lidze fanów łódź! ?
SilverSAINTS i Vero FC zafundowali kibicom prawdziwy rollercoaster ?. Padło aż 16 goli (!), a wynik zmieniał się jak ceny benzyny ?. Ostatecznie to Vero zwyciężyło 9:7, ale to silverSAINTS zgarniają brąz w sezonie, kończąc ligę na 3. miejscu ??.
SilverSAINTS ruszyli z kopyta i szybko objęli prowadzenie 3:1 ?. Vero jednak nie zamierzało statystować – odrobili straty i nawet wyszli na prowadzenie ?. W kluczowych momentach błysnęli przede wszystkim Emil Młynarczyk (2 gole, asysta) i Kamil Zduniak (2 trafienia, asysta i wyróżnienie SuperStar), którzy przyczynili się do zrywów i nadziei na odwrócenie losów meczu. Niestety, pomimo heroicznego doprowadzenia do remisu w drugiej połowie, przeciwnik znów przyspieszył i postawił kropkę nad i – 9:7 dla Vero.
Były gole, były emocje, była walka – zabrakło tylko VAR-u, żeby podgrzać atmosferę jeszcze bardziej ?. Mimo porażki w tym meczu, silverSAINTS mogą unieść głowy wysoko – brązowe medale zdobyte, styl pokazany, a publika zadowolona ?
No i pamiętajcie – trzecie miejsce to jak tiramisu: nie jest głównym daniem, ale i tak wszyscy się cieszą ??
Po kilku meczach, gdzie Czarni mieli ogromny problem z zebraniem składu, udało im się dotrzeć na zakończenie sezonu, choć nadal nie bez kłopotów kadrowych. Cały mecz stał pod znakiem Tomka Włoskowicza i widać było, że cały zespół gra pod jego asysty. W całym meczu udało mu się dograć do strzelców aż dwanaście razy. Już w pierwszej połowie znacząco nakreśliła się przewaga Fortuny, a wynik do przerwy 3-9.
Druga połowa to odzwierciedlenie pierwszych 25 minut. Znowu gra do Tomka i zabawa pod bramką Czarnych. Najbardziej na takiej grze skorzystał Szymon Brzeziński, który wpisał się na listę strzelców 8 razy. Ciekawe jakim wynikiem skończyłby się ten mecz gdyby nie ciągła gra na jednego zawodnika. Spotkanie zakończyliśmy rezultatem 10-18. Życzymy Czarnym poradzenia sobie z problemami i powrotu na zwycięską ścieżkę na jesień.




)
)
)
)
)
)
)
)