ZIMA 2026
Relacje meczowe: 1 LIGA
Pojedynek silverSaints z KEEZA Aleksandrów Łódzki zapowiadał się niezwykle emocjonująco. Drużyna z Aleksandrowa chciała wreszcie zdobyć swoje pierwsze punkty, natomiast ekipa silverSaints cały czas walczy o TOP 3 rozgrywek Łódzkiej Ligi Fanów. Już na początku spotkania długie podanie do Dominika Witczaka i mamy niespodziewane 1:0 dla zespołu KEEZA. Jak się chwilę później okazało strzelec gola podczas walki o piłkę, nadział się na łokieć zawodnika SilverSAINTS, doznając poważnej kontuzji złamania nosa. Dominikowi życzymy z tego miejsca szybkiego powrotu do zdrowia.
Od tego momentu zaczęła się dominacja zespołu Silver SAINTS, a w jej szeregach tradycyjnie brylował Adam Dwojak, którego obecność na boisku dodaje drużynie pewności siebie niczym piwko wypite przed pierwszą randką. Drużyna z Aleksandrowa próbowała walczyć jednak po kontuzji ich zawodnika i braku, zmiany nie była w stanie dotrzymać kroku świetnie dysponowanej w tym dniu drużynie SilverSAINTS.
Końcowy wynik 14:4 dla drużyny z Łodzi dokładnie odzwierciedla, to co działo się w tym dniu pod balonem Łódzkiej SAWO Gruz Areny.
W ramach 4. kolejki 1. ligi Fortuna Łódź zmierzyła się z A.K.S Joker. Spotkanie od samego początku należało do ekipy Tomasza Włoskowicza, która świetnie weszła w mecz, zdobywając cztery bramki i nie pozwalając przeciwnikowi na jakąkolwiek odpowiedź. Jednak kilka minut przed przerwą A.K.S Joker zdołał zdobyć trzy gole, co wprowadziło trochę nerwowości na boisku. Fortuna odpowiedziała jednak dwoma kolejnymi trafieniami, co pozwoliło im zejść na przerwę z wynikiem 6-3.
Po przerwie A.K.S Joker starał się z całych sił, aby doprowadzić do remisu. Byli całkiem blisko, lecz żółte lwy nie pozwoliły na comeback. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 11-7, a Fortuna Łódź dopisała trzy punkty do ligowej tabeli.
Bardzo dobry mecz rozegrał Gabriel Horoszkiewicz, który zdobył trzy bramki i był motorem napędowym A.K.S Joker. Lecz w najlepszej szóstce znalazł się jednak bramkarz Fortuny, Adrian Stachecki, który rozegrał fenomenalny mecz. Zdobył cztery asysty, a jego świetne interwencje w dużej mierze przyczyniły się do zwycięstwa jego drużyny.
Do bardzo ciekawego starcia doszło w hitowym meczu kolejki, gdzie Dzbany Łódź podejmowały ET Promo. W tym spotkaniu nie było wyraźnego faworyta, a całe widowisko przebiegało bardzo wyrównanie. Pierwszy cios zadali Dzbany, zdobywając bramkę na 1-0. ET Promo szybko odpowiedziało, zdobywając dwie bramki, ale ekipa Mateusza Spychalskiego zdołała wyrównać i wyjść na prowadzenie wynikiem 3-2.
Jednak ET Promo nie zamierzało odpuszczać i zaczęło zdobywać kolejne bramki. Ostatecznie na przerwę obie drużyny schodziły z wynikiem 5-3 na korzyść ekipy Błażeja Gosika. Po przerwie Dzbany Łódź próbowały zaatakować bramkę rywala i zrobili to skutecznie, trafiając dwukrotnie do bramki Konrada Reszki. ET Promo po raz kolejny pokazało, że potrafią wyjść z presji, zdobywając dwie bramki. Przy wyniku 7-5, w ostatniej akcji meczu, do rzutu wolnego podszedł Mateusz Spychalski. Co prawda zdobył bramkę, lecz to nie wystarczyło, aby odmienić losy spotkania. Ostatecznie to ET Promo zwyciężyło hit kolejki 1. ligi.
Mimo porażki, w ekipie Dzbanów warto wyróżnić Patryka Wolańskiego, który zdobył jedną bramkę, zanotował dwie asysty oraz wykazywał się dużą determinacją przez cały mecz. Jego zaangażowanie i waleczność były widoczne na każdym kroku, co z pewnością zasługuje na uznanie.
Mecz pomiędzy KS Czarni a Kopaczami Łódź był prawdziwym pokazem dominacji ze strony gospodarzy, którzy nie pozostawili złudzeń rywalowi, wygrywając w imponującym stylu 19:4. Od samego początku spotkania, KS Czarni pokazali swoją przewagę, kontrolując przebieg gry i nie dając przeciwnikom większych szans na ofensywne zagrania.W szczególności wyróżniał się duet Danecki-Leenstra, który był prawdziwym koszmarem dla defensorów Kopaczy. Danecki zademonstrował niesamowitą formę strzelecką, zdobywając aż 10 bramek i tym samym wpisując się do historii meczu jako jeden z kluczowych graczy. Jego szybkość, precyzja i instynkt strzelecki przyczyniły się do sukcesu drużyny.Leenstra, z kolei, pełnił rolę znakomitego playmakera, notując aż 5 asyst. Jego umiejętność dostrzegania kolegów z drużyny i swobodne poruszanie się po boisku były kluczowe dla płynności ofensywy Czarni. Dodatkowo dorzucił jeszcze 3 bramki do swojego dorobku, co sprawiło, że duet ten stał się nie do zatrzymania.Dzięki znakomitej współpracy i efektywnej strategii, KS Czarni zbudowali dużą przewagę, a Kopacze Łódź musieli pogodzić się z wysoką porażką. Mecz ten na pewno zarchiwizuje się w pamięci kibiców jako przykład spektakularnej gry i doskonałej chemii w zespole Czarni.




)
)
)
)
)
)
)
)