ZIMA 2026
Relacje meczowe: 1 LIGA
Dwa zespoły z góry tabeli.
Od początku spotkania dało się odczuć, że drużyny sprawdzają się nawzajem i są bardzo ostrożne. Nikt nie podejmował ryzykownych decyzji, każda z drużyn czekała na błąd rywala. Worek z bramkami musiał się wreszcie rozwiązać - tak też się stało.
Do bramki trafiło Vero jak i Święci. Mimo to wynik był wciąż na styku i na przerwę obie ekipy schodziły z wynikiem 2:2.
Druga połowa to odczuwalna dominacja zespołu SilverSAINTS, który mógł tego dnia liczyć na super duet Dwojak - Ryl. Dało to efekt w postaci kolejnych bramek. Vero FC to jednak drużyna, która nie odpuszcza. Sprawy w swoje ręce wziął między innymi Kamil Sadziński, który ewidentnie był tego dnia w dobrej formie ?. Ustrzelił hattrick'a i dorzucił do tego 2 asysty.
Niestety, nawet to nie wystarczyło na mocarnego Adama Dwojaka.
Przypomniał o sobie w 2 połowie, strzelając łącznie 6 bramek. Tym, który obsługiwał Adasia podaniami był Sebastian Ryl, który może pochwalić się wieloma kluczowymi podaniami, które ostatecznie dały świętym 3 trafienia.
Vero goniło, pojedyńcze rajdy ich zawodników, Krystiana Imieli czy Sebastiana Jagiełły pozwoliły wierzyć do końca. Jednak troszkę zabrakło.
Końcowy wynik 9:7 dla silverSAINTS Cochise Burger pokazuje, jak wyrównane było to spotkanie. Oby więcej takich w naszej lidze ❤️.
"Mecz szachistów, mecz, bramkarzy "
Mocne ekipy, mocne nazwiska, każdy spodziewał się wyrównanego meczu, taki właśnie był ?.
1 połowa? Delikatne kąsanie przeciwnika bez większego ryzyka. Tu nie ma większej historii, warto jednak docenić obu bramkarzy, którzy zaliczyli kilka ciekawych interwencji.
Po 1 brameczce i na przerwunie. Po 1 części spotkania ciężko było wytypować faworyta. Dopiero druga połowa dała nam odpowiedź.
Kolejne 25 minut to gra pod dyktando drużyny ET Promo. Za sprawą 2 trafień Rechy zaznaczyli swoją przewagę. Później już było tylko lepiej. Szczelna obrona, skuteczny Oskar Pióro i pogubiona drużyna Jokerów.
To nie był dzień drużyny A.K.S Joker, którzy mimo doskonałej grze bramkarza Tomasza Gucika nie mogli zatrzymać ani pokonać przeciwników.
W 2 części spotkania dołożyli tylko jedno trafienie przy 4 barkach ET Promo i do domów wracali tego dnia na tarczy. 5:2, Joker nadal gra w kratkę. ET Promo umacnia się na pozycji lidera ?.
W niedzielnym pojedynku między Dzbanami Łódź a KS Czarnymi mieliśmy okazję przeżyć prawdziwy piłkarski spektakl. Spotkanie pokazywało dominację Dzbanów Łódź do samego końca, a ostateczny wynik 35:5 na korzyść gospodarzy mówi sam za siebie.
Początek zapowiadał emocjonującą rywalizację lecz już w pierwszej połowie widać było wielką dominacje ze strony Dzbanów. Jednak to druga część meczu dostarczyła jeszcze więcej bramek – padały kolejne gole, a chęć zdobywania bramek przez gospodarzy rosła z każdą minutą.
Na miano MVP zasłużył Maciej Danecki, który skutecznie prowadził swoją drużynę do triumfu zdobył 20 bramek co jest bardzo imponującym wyczynem. Nie sposób jednak pominąć dwóch wyróżniających się zawodników – Mateusza Spychalskiego z Dzbanów Łódź który zaliczył aż 8 asyst, oraz bramkarza KS Czarnych, Nataniela Zielonki, który swoim kunsztem bramkarskim wzbudził uznanie.
Jednym z najbardziej pamiętnych momentów spotkania była spektakularna interwencja Nataniela Zielonki, który obronił rzut karny, dodając dramaturgii rywalizacji.
Mimo tego że bramkarz KS Czarnych robił co mógł to wynik mówi sam za siebie.
Po tym starciu Dzbany Łódź wskakują na drugą pozycję w tabeli, podczas gdy KS Czarni muszą pogodzić się ze spadkiem na szóste miejsce.
Panie Kubuszkajtys, jak Ty mi zaimponowałeś?.
Robił co mógł, był wszędzie, ale...
...brak podstawowego bramkarza, tylko jedna zmiana - to nie mogło się udać!
Od samego początku ekipa S.V.G narzucila swoje tempo gry, nie dopuszczając przeciwników pod swoje pole bramkowe.
Pavlyshyn - Tkachuk to duet, który był tego wieczoru katem dla Fortunki.
Po pierwszej połowie S.V.G wygrywało przewagą 5 bramek, 7:2. Pełna kontrola ?.
Druga połowa to nic innego jak próba odrobienia strat przez Fortunę Łódź. Koledzy podawali a Błażej Kubuszkajtys strzelał. To był Jego dzień, niestety to nie wystarczyło.
Co Fortuna strzeliła, ekipa FC S.V.G odpowiadała z podwójną mocą. Warto wyróżnić bramkarza, Ruslana Shevtsova który zanotował dwa trafienia oddając mocne strzały z dystansu, dokładając do tego jedną asystę.
Ostateczny wynik to 14:7, Fortuna poległa a 3 pkt wędrują do ekipy, która jakiś czas temu zadebiutowały w naszej lidze ?.




)
)
)
)
)
)
)
)