ZIMA 2026
Relacje meczowe: 1 LIGA
Wielkie emocje towarzyszyły nam podczas meczu pomiędzy silverSAINTS Cochise Burger i FC S.V.G! Po zaciętej rywalizacji i wyrównanym pojedynku, ostateczny wynik to 9:8 dla drużyny silverSAINTS Cochise Burger. Bramki padały jak na zawołanie, aż 17 razy! Do przerwy na tablicy widniał remis 5:5, co tylko podgrzało atmosferę przed drugą połową. Bez wątpienia największym bohaterem spotkania był Emil Młynarczyk, który zdobył 2 bramki i zaliczył aż 3 asysty, zostając zasłużenie wybranym MVP meczu. Kapitalne zawody rozegrał również Adam Dwojak, który czterokrotnie wpisał się na listę strzelców, znacząco przyczyniając się do zwycięstwa silverSAINTS. Nie można też zapomnieć o wspaniałej grze Oleksandra Kruka z FC S.V.G, który do dorobku swojej drużyny dołożył 2 bramki i 2 asysty. Po takim widowisku obie drużyny zasługują na duże brawa, a silverSAINTS Cochise Burger zajmuje 4. miejsce, a FC S.V.G 8. miejsce w tabeli. Oby więcej takich ekscytujących meczów!
To był mecz pełen emocji i napięcia, który zakończył się wynikiem 6:12 na korzyść Fortuny Łódź. Obie drużyny zaprezentowały wysoki poziom futbolu — na boisku padło aż 18 bramek, w tym 8 przed przerwą!
MVP spotkania został wybrany Krystian Kamiński, który poprowadził Fortunę Łódź do zwycięstwa, zdobywając aż 4 bramki i dokładając do tego 4 asysty. Jego znakomita forma była kluczowa dla końcowego sukcesu drużyny.
Na wyróżnienie zasługuje również Gabriel Horoszkiewicz z A.K.S Joker, który mimo porażki swojego zespołu zapisał na swoim koncie 2 bramki i był jedną z najjaśniejszych postaci swojej drużyny.
Po tym spotkaniu A.K.S Joker zajmuje 5. miejsce w tabeli, natomiast Fortuna Łódź plasuje się na 8. pozycji. Mecz ten z pewnością na długo pozostanie w pamięci kibiców obu zespołów!
Vero FC – KS Czarni 13:2: Gol za golem, a w centrum zamieszania – Sebastian Jagiło!
W niedzielne popołudnie Vero FC zafundowało kibicom coś, co można by określić mianem piłkarskiego oblężenia. Gospodarze rozbili KS Czarni aż 13:2, pokazując, że ofensywa to ich drugie imię, a litość zostawili w szatni.
Pierwsza połowa była jeszcze względnie „do oglądania” – Czarni trzymali fason, a wynik 3:1 dawał złudne wrażenie, że coś jeszcze może się wydarzyć. Ale jak się później okazało – wydarzyć to się mogło co najwyżej kolejne dziesięć goli dla Vero.
I tu na scenę wchodzi on, cały na biało – Sebastian Jagiło. Gość był wszędzie. Trafiał z bliska, z daleka, po ziemi i w okienko – jakby miał w butach radar i nie mógł nie trafić. Pięć bramek i forma życia.
Po przerwie gospodarze kompletnie odlecieli. Grając na totalnym luzie, wypunktowali rywala z chirurgiczną precyzją. Kolejne trafienia padały jak domino, a KS Czarni mogli jedynie patrzeć, jak tablica wyników wariuje.
Nie ma co owijać w bawełnę – Vero zagrało koncertowo. Każdy element zadziałał: pressing, podania, skuteczność i pełna kontrola nad boiskiem. Czarni natomiast... cóż, mieli trudny wieczór, który pewnie chcieliby wymazać z pamięci jak niechcianą wiadomość na Messengerze.
Mecz pomiędzy Dzbany Łódź a ET Promo dostarczył kibicom wielu emocji, choć od początku to ET Promo narzuciło swoje warunki gry. Pierwsza połowa zdecydowanie należała do tej drużyny, która zdominowała rywali i schodziła na przerwę z pewnym prowadzeniem 4:0.
Po zmianie stron Dzbany Łódź wróciły na boisko z nową energią i zaczęły grać znacznie lepiej, odważniej atakując i skutecznie odpowiadając na akcje rywali. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 12:9 dla ET Promo, ale postawa Dzbanów w drugiej połowie zasługuje na uznanie.
Największą gwiazdą ET Promo był Konrad Reszka, który znakomicie prowadził grę swojej drużyny. Z kolei tytuł MVP meczu trafił zasłużenie do Mateusza Olczaka z Dzbanów Łódź, który popisał się aż 4 bramkami i był motorem napędowym swojego zespołu w drugiej części spotkania. Warto też wyróżnić Oskara Pióro z ET Promo, który również zdobył 4 bramki i miał duży wkład w zwycięstwo swojej drużyny.
To był mecz dwóch różnych połów, pełen zwrotów akcji i świetnych indywidualnych występów — prawdziwa piłkarska uczta!




)
)
)
)
)
)
)
)