reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
COPA DEL SOCCA
Galeria
1 LIGA
2 LIGA
3 LIGA
4 LIGA
5 LIGA
6 LIGA
7 LIGA
8 LIGA
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
17:30

W ramach 5. kolejki 4. ligi, Toyota Zduńska Wola zmierzyła się z ST Drakkart. Mimo spekulacji, że ten mecz będzie należał do ekipy Bartłomieja Orzechowskiego to Toyota pozytywnie zaskoczyła i było blisko na niespodziankę, lecz świetna gra ST Drakkart dała im szybkie prowadzenie. Pomimo kilku groźnych akcji Toyoty, obrona ST Drakkart nie pozwoliła na jakąkolwiek wpadkę, co sprawiało duże trudności drużynie Jarosława Wołkowicza. Do przerwy obie drużyny schodziły z wynikiem 4-1 na korzyść ST Drakkart.

Po przerwie Toyota Zduńska Wola zdołała postawić się drużynie Bartłomieja Orzechowskiego, kreując świetne akcje, które przyniosły bramki. W pewnym momencie meczu mieliśmy wynik 6-4, co przyniosło duże nerwy ekipie Bartłomieja Orzechowskiego. Jednak nie pozwolili oni na niespodziankę tej kolejki. Do końca meczu kontrolowali przebieg spotkania i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 9-5.

Bardzo dobre spotkanie rozegrał Bartosz Bargiel, który zdobył 4 bramki i zanotował 1 asystę. Lecz w  najlepszej szóstce kolejki znalazł się bramkarz Kamil Rzepkowski, który w tym meczu zanotował wiele świetnych interwencji, co w dużej mierze przełożyło się na zwycięstwo jego ekipy.

 

2
18:30
( 2 : 1 )
4 : 1
Raport

Mecz między Team Spiryt a Fireball Squad był pełen emocji i dynamicznych akcji z obu stron. Pierwsze minuty spotkania przyniosły wyrównaną grę, co pokazuje szybkie wyrównanie wyniku po objęciu prowadzenia przez Team Spiryt. Jednak to Team Spiryt zdołał narzucić swoje tempo i dominować w kolejnych minutach. Kluczowym momentem było przełamanie impasu i strzelenie bramki na 2:1 przed przerwą, co dało im psychologiczną przewagę.

 

Po przerwie Team Spiryt kontynuował swój ofensywny styl, stopniowo powiększając przewagę. Ostatecznie wygrali 4:1, a ich obrona była niemal nie do przejścia. Wiktor Włodarczyk, bramkarz Team Spiryt, ponownie potwierdził swoją klasę. Jego refleks i zdolność do zatrzymywania trudnych strzałów pozwoliły zachować spokój w tyłach, co miało kluczowy wpływ na wynik. Włodarczyk, znany z najlepszej średniej straconych bramek na mecz, nie zawiódł i znów udowodnił swoją wartość dla drużyny.

 

Fireball Squad starał się odrabiać straty, ale mimo kilku dobrych okazji nie udało im się ponownie pokonać Włodarczyka. Team Spiryt zaprezentował się jako bardziej zgrany i skuteczny zespół, który wykorzystał każdą nadarzającą się okazję.

3
19:30
( 4 : 0 )
9 : 4
Raport

Spotkanie SAWO Gruz Arena przeciwko Toyota Łódź zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem SAWO wynikiem 9:4. Już po pierwszej połowie zespół SAWO prowadził 4:0 ,dominując na boisku i nie dając przeciwnikom większych szans. Główne role odegrali Emil Piekielny i Konrad Żakowski, którzy zdobyli po trzy bramki, co znacząco wpłynęło na wynik meczu. Mateusz Słoczyński wyróżnił się świetnymi podaniami, notując aż trzy asysty.

 

Toyota Łódź, mimo walki, nie zdołała nawiązać równorzędnej rywalizacji, a ich późne cztery bramki nie zmieniły ogólnego obrazu meczu. Drużyna Toyoty wciąż pozostaje bez punktów w lidze, co stawia ją w trudnej sytuacji na dalszą część sezonu.

4
20:00
( 1 : 7 )
7 : 10
Raport

Przed meczem faworytem na papierze wydawała się drużyna Obwodnicy, która na swoim koncie miała solidne 9 punktów. Z kolei FC Po Nalewce mogło pochwalić się zaledwie trzema punktami, więc teoretycznie nie mieli podjazdu. Ale cóż, teoria teorią, a boisko – jak to boisko – uwielbia niespodzianki. Zdecydowanie lepiej w mecz weszła drużyna FC Po Nalewce, która, ku zaskoczeniu wszystkich, szybko objęła kilku bramkowe prowadzenie. Na przerwę schodzili z przewagą sześciu bramek, a w szatni Obwodnicy pewnie panowała niezręczna cisza.

Po przerwie Obwodnica w końcu się obudziła i zaczęła desperacko odrabiać straty. Niestety, czas w piłce to towar deficytowy – zabrakło go na skuteczny powrót. Gwiazdą meczu był bez wątpienia Jakub Zakościelny z FC Po Nalewce, który zapakował aż 6 goli. W drużynie Obwodnicy oprócz Kamila Borkowskiego warto wyróżnić Łukasza Dębowskiego, który trafił 3 razy, ale mimo to nie udało się dogonić rywali. Cóż, nie zawsze wygrywa ten, kto ma więcej punktów, czasem trzeba mieć po prostu nalewkę w nogach!

Reklama

Sponsorzy i Partnerzy