Zima 2025
Relacje meczowe: 4 LIGA
Toyota Zduńska Wola – Team Spiryt
Pojedynek niezawodnej po 2 kolejkach Toyotya z 3 drużyna ligi Team Spiryt. Ten mecz mógł a nawet musiał być ciekawym kąskiem dla miłośników futbolu.
Mecz od początku stał na bardzo wysokim poziomie. Była walka, była zaangażowanie były ciekawe akcje, piękne bramki, dobre interwencje bramkarzy oraz był kandydat do kalafiora kolejki.
Pierwsza połowa to szachy z obu strony i wynik 2 do 4 dla Spirytu gdzie prym wiódł Tomasz Rozpędowski. Wydawało się, że druga połowa to będzie również piłkarski poker ale wtedy mocno do roboty wzięli się zawodnicy Team Spiryt i do wyniku dołożyli 8 bramek gdzie ich przeciwnicy jedynie 1. Wynik nieoczywisty ale patrząc na 2 połowę w pełni zasłużony. Ewidentnie Toyota nie wyjechała na drugą połowę mimo to warto zaznaczyć dobrą postawę Janka Gonickiego oraz Jarka Wołkowicza.
Starcie Dawida z Goliatem czy lidera z czerwoną latarnią ligi.
Każdy kto śledzi nasze rozgrywki na pewniaka stawiał na ekipę ST Drakkart, a tymczasem mecz szczególnie w pierwszej połowie mocno zaskoczył.
Bardzo ambitnie zaczęli zawodnicy Łódzkiej Toyoty i to oni wyszli na prowadzenie za sprawą Krzysztofa Furmańskiego, który zdecydowanie napędzał akcje swojej drużyny i było widać, że niesie swoją drużynę do najlepszego meczu w tym sezonie.
Do przerwy tylko jedna bramka prowadzenia drużyny Bartka Orzechowskiego, która była mocno zaskoczona, że ten mecz nie jest dla nich spacerkiem.
Jednak mecz na nieszczęście dla Toyoty trwa 2x25 minut i z upływającym czasem było widać przewagę lidera IV ligi.
Dwa rzuty karne wykorzystane przez Bartosza Bargiela, który pokazuje, że spokojnie by sobie poradził w wyższych ligach, a jego bramka przewrotką spowodowała, że wszyscy dookoła boiska razem z zawodnikami Toyoty zaczęli bić brawo po tym golu.
Podsumowując patrząc na grę w tym meczu ekipy Toyoty to jest to duży prognostyk na przyszłość i mamy nadzieję, że niedługo zapunktują po raz pierwszy w tym sezonie. Z kolei ST Drakkart, jeżeli myślą o najwyższych celach to muszą do każdego spotkania podchodzić z pełną koncentracją i pełnym składem od samego początku.
Do ciekawego starcia doszło w meczu 4. ligi, gdzie Obwodnica Łódź podejmowała Sawo Gruz Arenę. Mimo że od początku Obwodnica narzuciła swój styl gry, ekipa Mateusza Słoczyńskiego zdołała zdobywać bramki. Do przerwy obie drużyny schodziły z wynikiem 4-3 na korzyść Obwodnicy. Po przerwie obie ekipy atakowały, lecz bezskutecznie. W pewnym momencie Obwodnica Łódź błyskawicznie zdobyła dwie bramki i wprowadziła luźny styl gry, co pozwoliło przeciwnikom na zdobycie gola. Wydawało się, że Sawo Gruz Arena zdoła zrobić comeback, lecz Obwodnica nie pozwoliła już na jakąkolwiek stratę. W najlepszej szóstce kolejki znalazł się Gustaw Jasnowski, który zdobył dwie bramki i w dużej mierze przyczynił się do zwycięstwa swojej drużyny. Warto też pochwalić Mateusza Adamaczaka z Sawo Gruz Areny, który włożył mnóstwo pracy, walki i determinacji w ten mecz, co niestety nie pomogło jego drużynie w zdobyciu choćby jednego punktu.
Przed tym spotkaniem zdecydowana większość typowała łatwe 3pkt. Dla ekipy Fireball. Jednak piłka nożna pisze wspaniałe scenariusze i nikt nie może wychodzić pewny zwycięstwa. Tak właśnie było w tym spotkaniu. To właśnie faworyci otworzyli wynik spotkania i zaraz za pierwszą bramką dorzucili drugą, wszyscy obserwujący myśleli że jest już po meczu, to dalszego przebiegu nikt na pewno się nie spodziewał. Można powiedzie, że Jakub Zakościelny wziął sprawy w swoje nogi i praktycznie w pojedynkę rozmontował blok defensywny gospodarzy. Jeden z goli zasługiwałby nawet na miano gola kolejki bo Jakub popisał się piękną przewrotką, ale niestety mecz nie był nagrywany. Bramki dla Po Nalewce padały jeden po drugim i goście wyszli na prowadzenie 2-8. Przy takim prowadzeniu widać było wyraźne rozluźnienie i sporo błędów w obronie bo goście pozwolili swoim przeciwnikom wbić sobie jeszcze 6 bramek, jednak ostatecznie to oni wychodzą zwycięsko z tego pojedynku 8-9. Tym samym pierwsze zwycięstwo od 26 maja stało się faktem i 3 punkty lądują na konto Fc Po Nalewce. Czy jest to przełomowy mecz w tym sezonie?




)
)
)
)