reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
COPA DEL SOCCA
Galeria
1 LIGA
2 LIGA
3 LIGA
4 LIGA
5 LIGA
6 LIGA
7 LIGA
8 LIGA
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
17:30

W niedziele na obiektach Sawo Gruz Areny doszło do bratobójczego pojedynku w którym zmierzyły się Toyota Zduńska Wola oraz Toyota Łódź. Mecz od samego początku przebiegał pod dyktando ekipy że Zdunskiej Woli. Spotkanie zakończyło się wynikiem 18:3, co pokazuje, jak ofensywnie nastawiony był zespoł gospodarzy. Pojedynek, mimo wysokiego rezultatu był bardzo zacięty
Od samego początku Zduńska Wola narzuciła swoje tempo, a Mateusz Pachla stał się kluczową postacią na boisku. Strzelił trzy bramki i zaliczył aż pięć asyst, co czyni go najlepszym zawodnikiem meczu. Jego długie podania to istne "ciasteczka" dla ofensywnych kolegów z drużyny. Współpraca z innymi zawodnikami oraz znakomite wyczucie gry sprawiły, że Łodzka drużyna miała bardzo utrudnione zadanie grając w obronie.
Gospodarze wykorzystywali każdą okazję do zdobycia bramki, a ich ataki były nieustanne i dobrze zorganizowane. Łódź, mimo starań, nie była w stanie nawiązać wyrównanej walki że swoim imiennikiem ze Zdunskiej Woli.
Niekorzystny wynik nie zniechecił drużyny gości, Toyota Łódź nie poddała się i zdobyła trzy bramki, ale były one jedynie chwilowym echem ich walki. Ostatecznie to Zduńska Wola zasłużenie triumfowała, a Pachla udowodnił, że może być jednym z najlepszych zawodników w lidze

2
19:00

Starcie pomiędzy ST Drakkart a Team Spiryt zakończyło się emocjonującym zwycięstwem ekipy Bartłomieja Orzechowskiego wynikiem 6-5. Od samego początku to ST Drakkart dominował na boisku, zdobywając dwie bramki bez odpowiedzi ze strony przeciwników. Do przerwy zeszli z wynikiem 2-0, co dawało im komfortową przewagę.

Jednak po przerwie Team Spiryt szybko odrobił straty, zdobywając dwie bramki w błyskawicznym tempie i doprowadzając do remisu. ST Drakkart nie pozostał dłużny i ponownie wyszedł na prowadzenie, zdobywając kolejne dwie bramki. Mimo to, Team Spiryt zdołał wyrównać, co zapowiadało niezwykle zaciętą końcówkę meczu.

Ostatecznie, końcówka należała do ekipy Bartłomieja Orzechowskiego, która zdobyła dwie decydujące bramki, tracąc przy tym już tylko jedną. Dzięki temu mogli dopisać sobie cenne trzy punkty. Warto wyróżnić Tomasza Rozpędowskiego, który zdobył dwie bramki, choć nie wystarczyło to, by jego drużyna mogła cieszyć się zwycięstwem. W najlepszej szóstce kolejki znalazł się Bartosz Bargiel, który dzięki swoim trzem bramkom znacząco przyczynił się do sukcesu ST Drakkart.

3
19:30

Przed meczem zastanawialiśmy się jak może wyglądać ten pojedynek. Z jednej strony młode ekipa Obwodnicy, która już zdobyła doświadczenie w naszych rozgrywkach a  z drugiej ekipa, która dołączyła przed sezonem do naszych rozgrywek - Fireball Squad. Pierwsza kolejka to  niespodziewana strata punktów Obwodnicy i pewne 3 pkt w debiucie Fireball. Dlatego przed meczem każdy wynik był możliwy! No i po pierwszej połowie każdy mógł być w szoku bo Obwodnica była już na obrzeżach dobrego wyniku ponieważ przegrywali 2-0 i nie zapowiadało się aby mieli zaczęli grać lepiej. Lecz odpowiednie motywacja w przerwie i jak zawsze pozytywne nastawienie w drużynie pomogło na spięcie pośladów i zaskoczenie przeciwnika. Dzięki dobrej grze całego zespołu oraz indywidualnym popisom Gustawa Jasnowskiego oraz Łukasza Dębowskiego udało się odwrócić losy meczu, wygrać 7 do 5 i zdobyć pierwsze 3ptk
Widać, było, że  w drużynie Fireball zabrakło w końcówce doświadczenia oraz koncentracji ale widząc te ekipę jesteśmy pewni, że nieraz napsują krew swoim przeciwnikom a wyróżniająca się postacią jest Marcin Pawlak
To mogą być dwie ekipy, które powalczą o awans. 

4
20:30

Ajjj co to był za mecz! 
Pełen zwrotów akcji,  spektakularnych sytuacji, pięknych interwencji oraz kilku kiksów. Mecz drużyn, które znają się już z poprzedniego sezonu. Wydawało się, że  będzie to mecz zachowawczy lecz to co stało się na początku przerosło oczekiwania. Mecz z bardzo wysokiego zaczęła ekipa Sawo Gruz Arena, która do przerwy prowadziła aż 5-1 ( wzmocnienia przed meczem okazały się kluczowe) a zaraz po zmianie stron podwyższyła prowadzenie.  I wtedy stało się coś nieoczekiwanego/ niespodziewanego ?  Chłopaki z FC Po Nalewce  poczuli, zew krwi i  i po wspaniałej  pogodni, dzięki pięknym akcjom miedzy innymi Kuby Zakościelnego doprowadzili do remisu 6-6. Wydawało się, że kolejne bramki to kwestia czasu i Nalewka wciągnie nosem Sawo Gruz. Lecz tu pojawiła się ściana, opoko nie do pokonania- bramkarz Sebastian Leszczyński. Dzięki jego formie i fenomenalnym obronom drużyna Sawo Gruz Arena wygrała 10-7. 
Życzymy sobie aby każdy mecz tak wyglądał. 

Reklama

Sponsorzy i Partnerzy