reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
COPA DEL SOCCA
Galeria
1 LIGA
2 LIGA
3 LIGA
4 LIGA
5 LIGA
6 LIGA
7 LIGA
8 LIGA
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
2
19:45

Na papierze zapowiadał się mecz wyrównany, ale boisko pokazało co innego – Toyota Zduńska Wola wcisnęła gaz do dechy i zostawiła Obwodnicę w lusterkach.

Do przerwy jeszcze była walka – 3:2 dla Toyoty, trochę jak korek na autostradzie – niby się jedzie, ale z opóźnieniem. Po zmianie stron Toyota odpaliła turbo, a Obwodnica wyglądała, jakby zapomniała zatankować.

Jarosław Wołkowicz, bramkarz Toyoty, w 6. kolejce wszedł w tryb "ściana nie do przejścia" – bronił wszystko, co leciało w jego stronę, łącznie z nadzieją przeciwników na punkty.

A jeśli chodzi o Damiana Pęczka, to może i strzelił tylko jednego gola, ale był wszędzie. Rozdzielał piłki z zimną krwią, uspokajał grę i wyglądał, jakby miał na wszystko plan. Gdyby miał jeszcze gwizdek, mógłby spokojnie sędziować samemu sobie.

Toyota Zduńska Wola wraca do domu z pewnym zwycięstwem, a Obwodnica... no cóż, może czas pomyśleć o remoncie nawierzchni.

3
20:45

Ciężki mecz, intensywny, nie spokojny, emocjonujący, spotkanie drużyn z górnej części tabeli.

 

ST Drakkart, które jest nie do zatrzymania i Fireball Squad, który lubi zagrać w kratkę.

Początek spotkania to bardzo wyrównana rywalizacja, od, początku iskrzyło co dodawało pikanterii temu meczowi.

 

Strzela Drakkart, Fireball odpowiada. Tak wyglądała większą część 1 połowy. Ale, ale, ale. 

Tatuatorzy wykorzystali swoje doświadczenie i spryt dorzucając 2 bramki więcej, tym samym kończyli 1 połowę z 2,bramkami przewagi. 

 

 

Druga połowa to starania ekipy Fireball, Piotr Biliński, Marcin Błaszczyk, Pawlak czy Lisowski, każdy próbował jak mógł ale nie tym razem. Fireball Squad dorzuca do puli 2 bramki, Drakkart zaś 3 i wygrywa wynikiem 7:4. Doświadczenie Bartosza Bargiela z gry w wyższej lidze oraz kunszt taktyczny Bartłomieja Orzechowskiego zrobiły swoje. Mecz niestety bez większej historii.

Wielki Drakkart dominuje kolejny zespół z ligi i jedzie jak walec w kierunku 3 poziomu rozgrywek ligi fanów?. 

 

Reklama

Sponsorzy i Partnerzy