reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
COPA DEL SOCCA
Galeria
1 LIGA
2 LIGA
3 LIGA
4 LIGA
5 LIGA
6 LIGA
7 LIGA
8 LIGA
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
16:00

To nie był mecz. To była kanonada, rollercoaster i występ cyrkowy w jednym – ale bez klaunów, bo każdy zawodnik zostawił serducho na boisku. KSF Franczesko zaczęło jak z armaty, do przerwy prowadząc aż 8:3. Wydawało się, że po zmianie stron będą tylko kontrolować wynik... ale Anty Futbol miał inne plany. Ostatecznie KSF dowiózł szalone zwycięstwo 14:13, ale łatwo nie było.

Druga połowa to już pełna ofensywna jazda bez trzymanki – piłka niemal nie gościła w środku pola. Obrona? Głównie teoretyczna. Zawodnicy grający z tyłu równie dobrze mogli mieć numery 9 na plecach, bo zamiast bronić, szturmowali bramki.

MVP spotkania? Bez dwóch zdań Damian Moraczewski – 5 bramek i 3 asysty, lider, motor napędowy i prawdziwy profesor w barwach KSF Franczesko. Ale brawa należą się też Sebastianowi Dudkiewiczowi, bramkarzowi Anty Futbol – mimo że puścił 14 goli, uratował swoją drużynę przed pogromem, notując kilka kapitalnych interwencji i trzymając zespół przy życiu w najtrudniejszych momentach.

To był mecz, o którym będzie się mówić do kolejnej kolejki. A może i dłużej.

2
18:00

ORION ROZBITY W PROCH: JAROS I WASILEWSKI ZDEMOLOWALI GOSPODARZY

 

Orion United zaczęło ten mecz, jakby dopiero co znalazło pilota od telewizora, a nie piłkę. Na boisku panował lekki chaos, a Calcio Trogloditto wjechało z taką energią, jakby miało zamiar wygrać już w 15 minut. Do przerwy było 2:9 – i to nie przypadek, a jasny sygnał, kto dziś rozdaje karty.

Gwiazdą był bezapelacyjnie Szymon Jaros, który zdobył aż 6 goli, pokazując skuteczność godną najlepszych snajperów. Do tego Jan Wasilewski – prawdziwy mózg zespołu – zanotował 7 asyst i dołożył jeszcze dwa gole, rozdając piłki z precyzją zegarmistrza.

Po przerwie Orion próbował się podnieść i zdobył dwa kolejne gole, ale to było za mało, by zatrzymać rozpędzone Calcio Trogloditto. Mecz zakończył się wynikiem 4:15, co jasno pokazuje, kto był dziś lepszy. Jaros i Wasilewski byli nie do zatrzymania, a Orion musi przepracować kilka treningów, by na przyszłość lepiej radzić sobie z tak mocnym przeciwnikiem.

Dla Calcio Trogloditto to była prawdziwa lekcja futbolowej efektywności – minimalny błąd przeciwnika i od razu kapitalne wykończenie akcji. Mecz udowodnił, że w piłce nie liczy się tylko ambicja, ale przede wszystkim zimna skuteczność i dobra współpraca na boisku. Orion może i zostawił serce na murawie, ale dziś to nie wystarczyło. Za tydzień będzie okazja do rewanżu – oby z lepszym skutkiem.

 
3
19:00

To było 50 minut czystego tempa – bez kalkulacji, bez cofania się, tylko jazda do przodu i grad strzałów z obu stron. Fortuna Łódź II zdołała wyjść zwycięsko z tej strzeleckiej bitwy, pokonując Leser Siti 10:7, choć rywale nie złożyli broni do ostatniego gwizdka.

Jedną z najjaśniejszych postaci na boisku był Adrian Gradek, bramkarz Leser Siti, który latał między słupkami jak jego dziecięcy idol – Dida. Były interwencje na refleksie, parady z najwyższej półki, a nawet akcje, które pachniały cudami. Gdyby nie on, wynik mógłby być dwucyfrowy już do przerwy.

Ale nawet jego popisy nie wystarczyły, by zatrzymać Tomasza Włoskowicza – tego człowieka nie da się zatrzymać w tej rundzie. 7 bramek i 2 asysty? Brzmi jak gra na konsoli, ale to działo się naprawdę. Był wszędzie: na skrzydle, w środku, przy dobitkach, w kontrze. Fortuna może mówić o szczęściu, mając takiego lidera.

To był mecz pełen ognia, błyskawicznych akcji i potężnych uderzeń. Kibice na trybunach mogli nie nadążać za piłką – i to jest właśnie futsal, jaki chcemy oglądać.

Reklama

Sponsorzy i Partnerzy