reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
COPA DEL SOCCA
Galeria
1 LIGA
2 LIGA
3 LIGA
4 LIGA
5 LIGA
6 LIGA
7 LIGA
8 LIGA
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
18:00
( 1 : 4 )
3 : 7
Raport

To spotkanie to prawdziwa historia o triumfie ducha walki i pokaz tego, że futbol to nieprzewidywalna gra, w której nawet najsłabsze zespoły mogą zaskoczyć. Przed meczem Calcio Trogloditto byli faworytem, dominując ligę i pokazując stabilność w defensywie i skuteczność w ataku. Orion United z kolei zmagał się z problemami, zamykając tabelę i zdobywając punkty z dużym trudem.

 

Mecz rozpoczął się jednak od silnego uderzenia Orion United, którzy od początku grali odważnie i agresywnie. Do przerwy wynik 4:1 dla outsidera wywołał szok na trybunach, a także wśród samych zawodników Calcio. Zespół Calcio Trogloditto próbował dokonać zmian, by odwrócić losy spotkania, ale po przerwie Orion kontynuował swój ofensywny styl gry.

 

Akinlosotu Oluwatobiloba stał się bohaterem tego dnia, zdobywając hat-tricka, który dodatkowo zmotywował jego drużynę do walki do końca. Jego precyzyjne strzały i świetne ustawienie na boisku były kluczowe dla wyniku, który zakończył się nieoczekiwanym 7:3.

 

Calcio Trogloditto próbowali jeszcze odzyskać kontrolę, ale zaskakująca forma Orion United i ich doskonałe kontrataki były nie do zatrzymania. To zwycięstwo dało Orion United ogromny zastrzyk pewności siebie i przypomniało wszystkim, że w futbolu wszystko jest możliwe.

2
18:30

W poprzedniej kolejce ekipa Leserów zanotowała swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie i w mecz weszli dokładnie z takim samym nastawieniem - wygrać. Początek meczu jednak nie należał do Leserów. Szybko stracona bramka nałożyła na nich presję gonienia wyniku. Było to jednak motywujące bo kilka minut później doprowadzili do remisu, a następnie wykorzystali błędy w ustawieniu bramkarza i obrony wychodząc na prowadzenie aż 4-1. Nikt jednak nie jest w stanie wytłumaczyć co stało się w dalszej części spotkania. Czy było to rozluźnienie Leserów czy jednak Fortuna zirytowana wynikiem przycisnęła swojego przeciwnika. Trzy składne akcje i po 25 minutach mamy remis 4-4. 

Druga połowa to dokładnie taki sam scenariusz, szybkie wyjście na prowadzenie Fortuny, a następnie podwójna odpowiedź Leserów (6-5). Niestety dla gości i ich sympatyków na tym zakończyło się strzelanie. Kolejne minuty należały do ekipy Fortuny. Dobrze wykonane stałe fragmenty gry pozwoliły im na strzelenie trzech goli i dopisanie sobie kolejnych 3 oczek w tabeli. Na wyróżnienie zasługuje Tomasz Włoskowicz, który znalazł sposób na rozmontowanie obrony Leserów i pokonanie Adriana Gradka aż pięć razy. 

Fortuna umacnia się na drugim miejscu, Leserzy kończą rundę z 5 punktami, ale po dwóch ostatnich meczach jest nadzieja na poprawę miejsca w tabeli w rundzie rewanżowej.

3
19:30

Rooooooooleeeeer coster bez trzymanki!
Taki był właśnie ten mecz! Świetnie weszli w to spotkanie gracze AntyFutbol i po trzech szybkich ciosach i pięknej bramce z "pompona" w czapce Waldemara Kowalika AF prowadziło już 3:0.
Jednak wtedy obudziło się Franczesko, a właściwie to Kamiński i Benka. Ten duet prezentował się naprawdę znakomicie i zaczęli powoli odrabiać straty KSF. 
Do przerwy było już 5:5. 
W drugiej części gry był to kapitalny pojedynek bokserski  - jednak lepiej punktował Gołębiewski i spółka. Pod koniec spotkania Franczesko miało do odrobienia tylko jedną bramkę, ale mieliśmy wrażenie, że nie mieli świadomości wyniku i czasu gry, bo nie było oblężenia bramki przeciwnika.
Po świetnym początku sezonu ekipa KSF notuje trzecią porażkę z rzędu, z kolei AntyFutbol wrócili po trzech porażkach na zwycięskie tory.
Pomimo porażki KSF na największe wyróżnienie indywidualne naszym zdaniem zasłużył Patryk Benka!
W dwóch słowach: dobre meczycho!

4
19:30

Po zeszłotygodniowej wpadce NoLongPass mieli coś do udowodnienia sobie i swoim kibicom. Dlatego do tego meczu podeszli z podwójnym zaangażowaniem i już od pierwszego gwizdka zaczęli nękać swoich przeciwników. Taki blitzkrieg w wykonaniu gości opłacił się bo szybko zarysowała się przewaga na boisku. Goście strzelając dwa gole ustawili całe spotkanie pod siebie. Na przerwę obie ekipy schodziły z wynikiem 2-4. Początek drugiej połowy lekko zachwiał pewnością siebie Longów bo gospodarze doprowadzili do remisu, jednak wtedy sprawy w swoje nogi wziął Simo Naba. Swoimi akcjami poprowadził kolegów do zwycięstwa, strzelając cztery gole w meczu. 

Namaszczeni mieli problemy żeby pociągnąć swoje dobre wejście w drugą połowę, a ich ataki rozbijały się o świetnie dysponowanego Mahmouda Ghodhbaniego i to właśnie on został przez nich wybrany MVP NoLongPass. Dzięki temu zwycięstwu goście wracają na fotel lidera mając jeszcze mecz zaległy.

Reklama

Sponsorzy i Partnerzy