reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
COPA DEL SOCCA
Galeria
1 LIGA
2 LIGA
3 LIGA
4 LIGA
5 LIGA
6 LIGA
7 LIGA
8 LIGA
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
17:30

Emocjonujący debiut: FC Shtorm i Flex Łódź Team w Piłkarskim Ringu!

Obie drużyny, będące nowymi zespołami w rozgrywkach, dostarczyły mnóstwo emocji. Ich starcie przypominało prawdziwe piłkarskie tango – pełne zwrotów akcji i nieoczekiwanych kroków. Gracze tacy jak Zielewski i Alichniewicz, choć wcześniej prezentowali swoje umiejętności na naszych boiskach, tym razem wystąpili pod nowymi barwami, co dodało sytuacji nuty tajemniczości. FC Shtorm, złożony głównie z ukraińskich zawodników znanych z waleczności i zawziętości, szybko objął prowadzenie. Ich styl gry przypominał huragan – chaotyczny, ale pełen pasji! Przez dłuższy czas mogliśmy obserwować wyrównane widowisko, gdzie jedna drużyna strzelała, a druga odpowiadała tym samym. To było jak mecz ping-ponga, tylko zamiast rakietek mieliśmy piłkarzy w strojach, którzy wydawali się być gotowi na wszystko – nawet na tańce w rytm „Macareny” po zdobyciu bramki! Ostatecznie wynik końcowy to remis 8:8, co doskonale odzwierciedla poziom gry obu ekip. Można by pomyśleć, że sędzia mógłby wprowadzić zasady „kto strzeli więcej bramek, ten wygrywa”, ale w tym przypadku każdy zawodnik zasłużył na medal za waleczność. Obie drużyny pokazały, że w nowym sezonie będą groźnymi przeciwnikami, a my możemy liczyć na jeszcze więcej widowiskowych pojedynków. Kto wie, może w przyszłości doczekamy się rywalizacji na poziomie mistrzowskim? Na razie jednak możemy cieszyć się z tego pełnego zwrotów akcji debiutu!

2
17:30

Do niespodzianki doszło w meczu 3. ligi, gdzie Kobra podjęła drugą drużynę SilverSaints. Mimo że to Kobra straciła pierwszą bramkę, nie przeszkodziło im to w odniesieniu 7-bramkowego zwycięstwa. Debiutant tej ligi pokazał, że nie jest słabą ekipą i potrafi grać w piłkę, o czym przekonała się drużyna Mateusza Zduniaka. Do przerwy nic nie wskazywało na to, że spotkanie zakończy się tak wysokim zwycięstwem, ponieważ obie drużyny szły łeb w łeb i na koniec pierwszej odsłony gry schodziły z wynikiem 2-2. Po przerwie rozpoczęła się prawdziwa demolka ze strony Kobry, która błyskawicznie zdobyła 4 bramki. SilverSaints zdobyło jeszcze jedną bramkę, lecz Kobra dołożyła kolejne 4 trafienia, co było już nie do wyrównania. To zwycięstwo można nazwać zasługą Vitaliiego Ivakhenko, który zanotował aż 5 trafień i dołożył jedną asystę, bardzo przyczyniając się do losów tego meczu. Dzięki swojej świetnej grze został wybrany do najlepszej szóstki kolejki.

3
18:30

Cóż to był za mecz! Niesamowitych emocji dostarczyli nam zawodnicy Oldschool i Niechcianych. Raz na prowadzeniu byli jedni, za chwilę wszystko się odwracało. Do tego świetnie bronili swoich bramek Tomasz Kunc i Szymon Becht. Do przerwy minimalnie lepsza była drużyna Oldschool, która schodziła na przerwę z jednobramkową przewagą. Po przerwie nic się nie zmieniło – nadal walka na całego. Na kilka minut przed końcem to Niechciani objęli dwubramkowe prowadzenie i mimo że stracili jeszcze jedną bramkę, ostatecznie to oni wygrali 8:7. Wielka w tym zasługa Marcina Salamona, który strzelił 5 bramek.

4
19:30

Trzecia drużyna Fortuny podejmowała Rainbow. Warto wspomnieć, że w Rainbow gra Maria Szpak, która tym samym jest już drugą kobietą występującą w Łódzkiej Lidze Fanów. Od początku meczu większą kulturę gry prezentowała drużyna Fortuny, co przekładało się na wynik. Do przerwy to oni prowadzili dość wyraźnie 7:2. Po przerwie Rainbow się przebudziło, głównie za sprawą Krzysztofa Cłapy, który tego dnia strzelił cztery bramki. Niestety, z perspektywy Rainbow to było za mało – Fortuna również miała znakomitego strzelca, a był nim Wojciech Stasiak, który także czterokrotnie trafił do siatki przeciwników. Zasłużone zwycięstwo i pierwsze trzy punkty dla trzeciej drużyny Fortuny. Warto jeszcze wyróżnić Adriana Olejnika, który jako bramkarz Fortuny zaliczył trzy asysty i raz trafił do bramki rywali.

 

Reklama

Sponsorzy i Partnerzy