reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
COPA DEL SOCCA
Galeria
1 LIGA
2 LIGA
3 LIGA
4 LIGA
5 LIGA
6 LIGA
7 LIGA
8 LIGA
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
19:00

Spotkanie druzyn, które tego niedzielnego wieczoru miały przed sobą do rozegrania po dwa spotkania, to było dla obydwu tym pierwszym. Czy zawodnicy mieli z tylu głowy, żeby oszczędzać siły na kolejne spotkania? Tego nie wiemy, wiemy jednak, ze był to bardzo wyrownany mecz, który przyniósł ogrom emocji od samego początku do samego końca. Dość powiedzieć, ze obie połowy zakończyły się wynikiem 1-1, czyli mecz de facto 2-2, to najniższy remis w historii Łódzkiej Ligi Fanów. Jak łatwo się domyślić, duża w tym zasługa bramkarzy, ale także dobrej gry obronnej i walki, oraz ambicji prezentowanej przez zawodników obydwu druzyn. Jak pokazały dalsze wyniki osiągnięte zarówno przez NoLongPass, a zwłaszcza Oldschool tegoż wieczoru, ich pierwsze spotkanie kosztowało bardzo dużo sił. Żadna z druzyn nie odpuści jednak walki o podium, a może  o coś więcej, pozycja wyjściowa po 4 kolejkach trochę lepsza przed Oldschool, jednak NoLongPass tez nie może narzekać, znajdują się tuż za podium, co sprawia, ze już za tydzień mogą cieszyć się miejsca na pudle. A za tydzień już kolejne emocje, możliwe iż równie duże, a może nawet większe, niż w minioną niedziele, czego sobie oraz wszystkim kibicom życzymy.

2
19:00
( 1 : 7 )
2 : 8
Raport

Starcie pomiędzy Mbankiem a Namaszczonymi Voltarenem zakończyło się wynikiem 8-2 na korzyść Namaszczonych. Pomimo początkowych oznak wyrównanej rywalizacji, to namaszczeni voltarenem udowodnili, że ten mecz należy do nich. W niedzielę Emil Krawczyk zaprezentował swoje najwyższe umiejętności, zdobywając 3 bramki i zantowywując dwie asysty. Mimo prób mBanku zdobycia bramek, Wojciech Pasikowski nie pozwolił im zdobyć więcej bramek.  Cała drużyna pokazała wartość i zaangażowanie, dlatego mBank nie zdołał nawet zremisować tego spotkania.

3
20:00

Typowy mecz bez historii, ekipa Oldschool Football 2024 rozgrywali mecz po meczu, wiec już tutaj byli na delikatnie straconej pozycji. W dodatku naprzeciw stanęła bardzo mocna ekipa, do tej pory nie pokonana, niby Oldschool tez był nie pokonany do tej pory, ale jednak to KS Czarni osiągali bardziej efektowne wyniki. Również tym razem wynik dla nich okazał się efektowny, końcowe 17-3 to i tak niski wymiar kary, biorąc pod uwagę przebieg spotkania. Gdyby nie postawa Adriana Olejnika w bramce, a także w polu drużyna Oldschool miałaby na koncie jeszcze bardziej wstydliwy wynik. Olejnik nie dość, ze wybronił w kilku ciężkich sytuacjach, czasem beznadziejnych, to w dodatku strzelił 2 z 3 bramek dla swojego zespołu. Takich problemów z skutecznością nie mieli zawodnicy z pola w ekipie Czarnych. Tutaj prym wiedli Daniel Jasinski i Janek Kowalski obaj osiągneli po 8 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, tylko w różnych proporcjach. Ozdoba spotkania była bramka Artura Wrzesińskiego, która możecie obserwować w propozycja h do bramki kolejki. Podsumowując spotkanie to pokazało, ze to KS Czarni będą przewodzić w tej lidze, a Oldschool z bólem musiał uznać wyzszosc rywali i ustąpić z pozycji lidera.

4
20:00

Warto zaznaczyć, że dla Namaszczonych był to drugi mecz tego dnia, po zwycięstwie nad Mbankiem 8-2, przyszło im się zmierzyć z nieobliczalną drużyną Leser Siti.

Już na początku spotkania Namaszczeni prezentowali się zdecydowanie lepiej, co może być związane z lepszym rozgrzaniem po pierwszym meczu. W pewnym momencie wyszli na prowadzenie 4-0. Jednak Leser zdołali odpowiedzieć przed przerwą, zdobywając swoją pierwszą bramkę i zmniejszając różnicę do 4-1.

Druga połowa okazała się być dużo lepsza dla drużyny Leser. Najpierw zdołali oni doprowadzić do wyrównania, a następnie wyszli na prowadzenie 5-4. Mimo że Łukasz Michalak z Namaszczonych był w świetnej formie i sprawiał obronie Leser wiele problemów, to Leser nie oddali prowadzenia do końca meczu.

Co ciekawe, mecz zakończył się wynikiem 9-8 na korzyść Leser Siti, a bramki dla tej drużyny zdobyło aż siedmiu różnych zawodników. To dowodziło zróżnicowania i zaangażowania całego zespołu w osiągnięciu tego zwycięstwa.

 

5
21:00

W końcu!!! Niagara w końcu może odetchnąć i cieszyć się z kompletu punktów. Jednak nie poszło łatwo i przyjemnie, jak się zapowiadało po pierwszej połowie. Niagara szybko wyszła na prowadzenie, niby Olkiewicz wyrównał, jednak później głównie prym wiódł Dominik Lus prowadząc Niagare do wyniku 5-1 do przerwy. W przerwie było motywowanie się na wzajem i pewność, ze tym razem nie zepsują dobrej pierwszej połowy. Słowa to jedno, a czyny to drugie co doskonale było widać po przerwie, NoLongPass doprowadzili do wyniku 5-4 i przeprowadzali kolejne ataki. Tylko dzieki bardzo dobrej dyspozycji Krzysztofa Bartosika w bramce Niagara mogła cały czas się cieszyć prowadzeniem. Praktycznie w ostatniej akcji udało się jeszcze powiększyć prowadzenie i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 6-4. Co mozemy powiedzieć po tym spotkaniu? Po pierwsze, ze Niagara potrzebuje lepszej dyspozycji w drugich częściach spotkań, bo dysproporcja miedzy połowami jest zbyt duża. Po drugie moglismy zauważyć, ze NoLongPass ewidentnie mieli w nogach pierwsze spotkanie tego dnia, zanim rozruszali zastygnięcia mięśnie musieli odrabiać czterobramkową stratę, czasu zabrakło, ale ambicji nie można im odmówić, byli bardzo bliscy zdobycia punktu, niestety mie tym razem.

Reklama

Sponsorzy i Partnerzy