reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
COPA DEL SOCCA
Galeria
1 LIGA
2 LIGA
3 LIGA
4 LIGA
5 LIGA
6 LIGA
7 LIGA
8 LIGA
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
18:00

W ramach 4. kolejki Łódzkiej Zimowej 3. Ligi Fanów kibice byli świadkami jednostronnego widowiska, w którym Niechciani NV zdeklasowali Orion United15:5. Spotkanie od samego początku toczyło się pod dyktando faworyta, który bezlitośnie wykorzystywał każdy błąd przeciwnika i raz po raz znajdował drogę do siatki.

Niechciani od pierwszych minut narzucili swój styl gry, przejmując inicjatywę i dominując w środku pola. Już w początkowej fazie spotkania udało im się wypracować bezpieczną przewagę, a skuteczność strzelecka ich kluczowych zawodników odegrała ogromną rolę w budowaniu wysokiego wyniku. Mariusz Choroszyński pokazał klasę, zdobywając cztery bramki, udowadniając tym samym swoją wartość jako czołowy napastnik drużyny.

Jeszcze większe wrażenie zrobił jednak Mateusz Machała, który nie tylko trzykrotnie trafił do siatki, ale również zanotował cztery asysty, prezentując znakomitą wszechstronność. Jego wizja gry i precyzyjne podania sprawiały, że defensywa Oriona była kompletnie bezradna wobec ofensywnych zapędów Niechcianych.

Choć wynik może sugerować pełną dominację jednej drużyny, Orion United próbował nawiązać walkę. Simo Naba starał się poderwać swój zespół do walki, zdobywając dwa gole, jednak jego wysiłki nie były wystarczające, by odwrócić losy meczu. Brak skutecznej organizacji w obronie oraz duże problemy z pressingiem sprawiły, że Orion nie miał wielu okazji, by realnie zagrozić Niechcianym.

Zespół Orion United próbował szukać swoich szans w kontratakach, jednak szybkie przechwyty i agresywna gra w środku pola ze strony Niechcianych skutecznie uniemożliwiały im rozwinięcie skrzydeł.

Dzięki temu spektakularnemu zwycięstwu Niechciani NV awansowali na 2. miejsce w tabeli, co stawia ich w bardzo dobrej pozycji do walki o najwyższe cele w tej edycji rozgrywek. Ich ofensywna siła oraz stabilność w defensywie czynią z nich groźnego przeciwnika dla każdego rywala w lidze.

Z kolei Orion United, po tej dotkliwej porażce, pozostaje na 6. miejscu, co oznacza, że muszą szybko poprawić swoją grę, jeśli nie chcą na stałe ugrzęznąć w dolnej części tabeli. Przed nimi kluczowe mecze, w których będą musieli udowodnić, że stać ich na więcej niż tylko pojedyncze przebłyski dobrej gry.

Niechciani NV pokazali, że mają ambicje i potencjał, by bić się o najwyższe lokaty. Ich forma strzelecka jest imponująca, a duet Choroszyński-Machała może stać się kluczowym elementem w dalszej części sezonu. Jeśli utrzymają taką skuteczność, mogą śmiało myśleć o końcowym triumfie w rozgrywkach.

Orion United natomiast musi jak najszybciej przeanalizować swoje błędy i wyciągnąć wnioski z tej bolesnej lekcji. Defensywa wymaga zdecydowanej poprawy, a drużyna musi znaleźć sposób na bardziej efektywną grę w ataku, by w kolejnych spotkaniach liczyć na lepsze wyniki.

Niechciani NV wysyłają wyraźny sygnał do reszty ligi – są gotowi na więcej!

2
19:00

W czwartej kolejce zimowej 3. Ligi Fanów w Łodzi, rozgrywanej pod balonem na SAWO Gruz Arena, kibice byli świadkami prawdziwego piłkarskiego widowiska. Mecz pomiędzy silverSAINTS 2 a FLOWSTAR zakończył się  remisem 8:8, choć do przerwy to FLOWSTAR prowadził 4:2.

Zespół FLOWSTAR świetnie rozpoczął spotkanie, a główną rolę odegrał Zbyszek Kuklis, który popisał się skutecznością pod bramką rywali. Kluczową postacią był również Jacek Jasiński, który zanotował aż trzy asysty i jednego gola, będąc motorem napędowym ofensywy swojego zespołu.

SilverSAINTS 2, tradycyjnie wspierani przez kilku zawodników z pierwszej drużyny, nie zamierzali się poddawać. W drugiej połowie zaczęli odrabiać straty, a świetna dyspozycja Adama Dwojaka i Sebastiana Ryla, którzy zdobyli po dwie bramki, pozwoliła wyrównać wynik. W defensywie kluczową rolę odegrał Alan Cieślik, który popisał się kilkoma znakomitymi interwencjami między słupkami.

Ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami, a kibice mogli cieszyć się z niezwykle emocjonującego widowiska pełnego bramek i zwrotów akcji.

3
21:30

W ramach meczu czwartej kolejki trzeciej ligi, drużyna Agks zmierzyła się z zespołem Zimne Dranie. Od samego początku to Agks narzucił swój styl gry, nie pozwalając rywalom na zbliżenie się do swojej bramki. Ich wspaniała skuteczność pozwoliła na zdobycie dwóch błyskawicznych bramek, co dało im komfort w obronie przez kolejne minuty. Agks kontynuował napór na atak, nie tracąc przy tym żadnej bramki.

Jednak po zdobyciu kolejnych bramek, Zimne Dranie zaczęły wykorzystywać błędy w obronie Agks-u, co pozwoliło im zdobyć trzy bramki. Po przerwie Zimne Dranie przeszły do bardzo zaciętego ataku na bramkę rywala, co przyniosło ogromny skutek – pięć bramek w ciągu dziesięciu minut. To totalnie zamurowało ekipę Rafała Fiksa, a Zimne Dranie nie zamierzały przestać ostrzeliwać bramki rywala ich skuteczność w ataku pozwoliła im zdobyć jeszcze 3 bramki

Mimo że Agks próbował się bronić, udało im się zdobyć tylko trzy gole w drugiej połowie, co nie pozwoliło na remis w tym spotkaniu. Pomimo porażki, w najlepszej szóstce kolejki znalazł się Robert Górski, który zdobył aż cztery bramki i zanotował dwie asysty. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 11-8 i to Zimne Dranie mogą dopisac sobie 3 punkty do ligowej tabeli

Reklama

Sponsorzy i Partnerzy