Zima 2023
Relacje meczowe: 3 LIGA
Spotkanie niepokonanej do tej pory Kobry z zespołem Niechciani FC, który jest w delikatnym kryzysie, zapowiadało się jako jednostronne widowisko. Już na samym początku niespodziewanie zespół Niechcianych wyszedł na prowadzenie po strzale Macieja Herczyńskiego, jednak ta bramka tylko podrażniła zespół Kobry, którzy co chwila punktowali z dalszej odległości zawodników Niechcianych, pomimo świetnych interwencji w bramce Tomasza Kunca. Do przerwy 5:1 dla lidera i nic nie zapowiadało, że sytuacja w drugiej połowie może się odmienić.
Nic bardziej mylnego zespół Niechcianych zdecydowanie lepiej wyszedł na druga połowę, dochodząc bliżej do przeciwnika i nie dając im za dużo miejsca na strzały z dystansu, co było główną bronią zawodników Kobry. Całe spotkanie kończy się wynikiem 7:3 dla zespołu lidera III Ligi, który cały czas czeka na swojego pogromcę.
Mecz pomiędzy Silversaints II a Flex Łódź dostarczył kibicom wielu emocji i był prawdziwą ucztą dla fanów piłki nożnej. Ostatecznie, po zaciętej rywalizacji, Silversaints II zwyciężyli 12:10, strzelając 6 bramek przed przerwą, co dawało im przewagę 6:4 na półmetku spotkania.
Kluczową postacią meczu był niezawodny Adam Dwojak, który popisał się znakomitym występem, zdobywając aż 6 bramek. Jego umiejętności, precyzja i zimna krew pod bramką przeciwnika okazały się nieocenione i to właśnie dzięki niemu Silversaints mogli cieszyć się z triumfu.
Z drugiej strony, w drużynie gości, Flex Łódź, wyróżnił się Dominik Bartosiak, który swoimi czterema golami znacząco przyczynił się do utrzymania drużyny w grze o 3 punkty. Mimo że jego zespół ostatecznie przegrywał, Bartosiak walczył dzielnie, motywując kolegów i tworząc sytuacje bramkowe, co czyniło ten mecz jeszcze bardziej emocjonującym.
Ostateczna wygrana Silversaints II była wynikiem nie tylko znakomitej gry Dwojaka, ale także zgrania i determinacji całej drużyny. Mecz z pewnością zapisze się w pamięci zarówno zawodników, jak i obserwatorów, którzy mieli okazję uczestniczyć w tak zaciętej rywalizacji.
W niezwykle wyrównanym meczu 3. ligi, FC Shtorm zmierzyło się z Fortuną Łódź 3. Od samego początku to ekipa Żółtych Lwów miała spotkanie pod kontrolą, szybko wychodząc na prowadzenie. FC Shtorm jednak nie pozostawało dłużne i zdołało wyrównać. Fortuna Łódź 3 odpowiedziała dwoma kolejnymi bramkami, tracąc jeszcze jedną, co sprawiło, że do przerwy obie drużyny schodziły z wynikiem 3-2 na korzyść Fortuny.
Po przerwie emocje sięgnęły zenitu, gdy sędzia odgwizdał rzut karny dla FC Shtorm. Na wysokości zadania stanął jednak fenomenalny bramkarz Fortuny, Adrian Olejnik, który wybronił strzał, stając się prawdziwą ostoją drużyny Damiana Kołacińskiego. Jego znakomita gra nie tylko uchroniła Fortunę przed stratą bramki, ale również przyczyniła się do zdobycia dwóch kolejnych goli, co ostatecznie przypieczętowało zwycięstwo.
Warto również wyróżnić Bohdana Smoliara z FC Shtorm, który zdobył dwie bramki i zanotował jedną asystę. Jego wysiłki, choć imponujące, nie wystarczyły, by przechylić szalę zwycięstwa na korzyść jego drużyny. Mimo to, jego gra zasługuje na uznanie i pokazuje, jak ważnym jest zawodnikiem dla swojego zespołu.
Mecz pomiędzy Rainbow a Oldschool Football był niezwykle emocjonujący i zacięty. Po pierwszej połowie Rainbow prowadziło minimalnie 7:6, co zapowiadało emocjonującą drugą połowę. Nikt nie może czuć sie zawiedzony po drugiej odsłonie meczu.W Oldschool wyróżniał się Patryk Śmitkiewicz, który błyszczał na boisku, wygrywając dużo pojedynków jeden na jeden. Zdobywając 5 bramek i dokładając do tego 4 asysty mocno przyczynił się do odmiany losów tego meczu
Z kolei w Rainbow Krzysztof Cłapa po raz kolejny pokazał dużą jakość snajperską strzelając aż 7 bramek. Nie można zapomnieć rownież o osobie Marcina Towarka, który zanotował aż 5 kluczowych podań. Obaj stworzyli wiele sytuacji bramkowych, co spowodowało, że mecz był emocjonujący do ostatniej minuty.Oldschool wygrał 12:11, co podkreśla wyrównanie poziomu obu drużyn. Spotkanie było pełne zwrotów akcji i klasowych zagrań.




)
)
)