Sezon 2024/2025
Relacje meczowe: 6 LIGA
FC Lewy wygrywa 8:7 z Knurinhos! Thriller do ostatniego gwizdka i pięć gwiazdek od Romana Halimurki
Kto nie widział – niech żałuje. Kto był – pewnie nadal zbiera szczękę z podłogi. Mecz między Knurinhos a FC Lewy to była prawdziwa bitwa o każdy centymetr boiska, zakończona wygraną gości 8:7, choć do przerwy było jeszcze idealnie po równo – 3:3. Ale prawdziwe fajerwerki zaczęły się po zmianie stron.
Spotkanie było jak jazda bez trzymanki: raz jedna drużyna na prowadzeniu, raz druga. Gole wpadały seriami, jakby ktoś włączył tryb „futbol totalny”. Choć Knurinhos walczyli do samego końca i nie oddali meczu bez walki, to FC Lewy wykazali się większym spokojem w kluczowych momentach – i mieli jedną bardzo ważną przewagę.
Roman Halimurka. Gość wziął sprawy w swoje nogi i po prostu zrobił różnicę. Pięć bramek w meczu, który aż kipiał od napięcia, to nie przypadek – to klasa. Roman był wszędzie – kończył akcje, tworzył zagrożenie, wykańczał jak chirurg. MVP? Bez dyskusji.
Knurinhos pokazali charakter, ale tego dnia to FC Lewy i Halimurka rozdawali karty. A my dostaliśmy mecz, który można by puszczać jako przykład, dlaczego kochamy piłkę.
W emocjonującym meczu 6. kolejki Łódzkiej Ligi Fanów drużyna Wsioki z Łodzi odniosła efektowne zwycięstwo nad Zibi Team, pokonując rywali 12:4. Spotkanie od samego początku przebiegało pod dyktando gospodarzy, którzy zdominowali grę zarówno w ataku, jak i w defensywie.
Bohaterem meczu był Fabian Kędzierski, który popisał się fantastycznym występem, zdobywając 4 bramki i notując 3 asysty, znacząco przyczyniając się do wysokiego wyniku swojego zespołu.
W drużynie Zibi Team na wyróżnienie zasłużył Jakub Lesiński, autor wszystkich 4 goli dla swojego zespołu, pokazując klasę mimo zdecydowanej przewagi rywala.
Zespół Wsioków z Łodzi potwierdził wysoką formę i aspiracje do czołowych lokat w lidze, natomiast Zibi Team będzie musiał wyciągnąć wnioski z tej porażki i powalczyć o punkty w kolejnych kolejkach.
W meczu 6. Ligi Fanów Łódź kibice obejrzeli prawdziwy festiwal bramek! Spotkanie Billy Boys z Tigers zakończyło się widowiskowym remisem 7:7, a emocji i zwrotów akcji nie brakowało do samego końca.
Obie drużyny postawiły na ofensywę, serwując publiczności prawdziwe show. W ekipie Tigers świetną skutecznością popisał się Mateusz Grzegorzewski, który zdobył hat-tricka. Równie efektowny występ zaliczył Dariusz Pabijanek z Billy Boys, również trafiając do siatki rywali trzykrotnie.
Mimo wielu prób żadnej z drużyn nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Ostatecznie podział punktów wydaje się sprawiedliwy, choć z pewnością każdy z zespołów czuje lekki niedosyt po tak ofensywnym widowisku.
W meczu 6. kolejki Łódzkiej Ligi Fanów zespół Cedepe Klatuu zdominował rywali z drużyny Szybcy i Zgrzani, wygrywając aż 17:4. Od pierwszego gwizdka ekipa Klatuu narzuciła swoje tempo, nie dając przeciwnikom większych szans na nawiązanie walki.
Prawdziwym królem polowania został Michał Janiak, który zaliczył niesamowite statystyki – 8 asyst oraz 5 bramek – i był bezsprzecznie motorem napędowym ofensywy swojej drużyny. Świetnie spisali się również Marcin Starczewski oraz Marcin Michałowicz, którzy dołożyli po 4 gole, przypieczętowując dominację Cedepe Klatuu.
W drużynie Szybcy i Zgrzani wyróżnił się Piotr Świątek, który zdobył 2 bramki, starając się ratować honor zespołu w trudnym starciu.
Cedepe Klatuu pokazali klasę i skuteczność, udowadniając, że są poważnym kandydatem do walki o najwyższe cele w tym sezonie.




)