reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
COPA DEL SOCCA
Galeria
1 LIGA
2 LIGA
3 LIGA
4 LIGA
5 LIGA
6 LIGA
7 LIGA
8 LIGA
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
17:30

W ciekawym i bramkostrzelnym starciu 3. ligi Rycerze Balonu zmierzyli się z rezerwami Łódzkiej Fortuny. Od samego początku meczu to rezerwy Fortuny zdobywały bramki i kontrolowały przebieg spotkania nie pozwalając ekipie Rafała Fiksa na zdobycie bramki. Po przerwie to właśnie Rycerze Balonu zaczęli atakować, zdobywając gole i skutecznie bronili swojej bramki. Wykorzystali błędy bramkarza rezerw Fortuny, a dodatkowa żółta kartka pozwoliła im na swobodę na boisku. Ostatecznie spotkanie zakończyło się niespodziewanym zwycięstwem Rycerzy Balonu. Tomasz Włoskowicz próbował pomóc drużynie, zdobywając  5 bramek i zanotowywując 2 asysty, ale to Rafał Fiks znalazł się w najlepszej szóstce kolejki za swoje ogromne zaangażowanie w wynik. Po tym zwycięstwie Rycerze Balonu mogą jeszcze znaleźć się w strefie medalowej, a na pewno będą dążyć do tego celu. Natomiast rezerwy Fortuny wciąż zajmują drugie miejsce.

2
17:30

Gdyby pierwsza połowa meczu między KS Czarni a Niechciani F.C. była filmem, to z pewnością byłby to thriller, gdzie każdy moment mógłby zmienić losy bohaterów. Z wynikiem 5:1 dla Czarnych, można było pomyśleć, że Niechciani trzymają rękę na pulsie, a Czarni tylko delikatnie prowadzą grę. Ale to był tylko cichy wstęp do drugiej połowy, która okazała się być prawdziwym blockbusterem akcji. Po przerwie, KS Czarni zamienili boisko w scenę dla swojego spektaklu pirotechnicznego, strzelając gole jak z armaty. W tej eksplozji futbolowej, Kacper Stańczyk wyróżnił się jako mistrz ceremonii, zaliczając aż 6 trafień do siatki przeciwnika. To był popis, który przypominał, że w piłce nożnej, podobnie jak w życiu, czasami wszystko zależy od drugiej połowy. Niechciani F.C., którzy do przerwy wydawali się być równorzędnym przeciwnikiem, nagle znaleźli się w roli statystów w filmie, którego scenariusz napisał sam KS Czarni. Ostateczny wynik 16:6 to nie tylko cyfry na tablicy wyników, ale świadectwo tego, że w sporcie, podobnie jak w kinie, czasami największe emocje czekają na nas po przerwie. Podsumowując, jeśli ktoś myślał, że KS Czarni odpuszczą po pierwszej połowie, to kapitan Błaszczyk  i spółka udowodnili, że mają wystarczająco dużo atramentu, aby napisać nowy rozdział w historii klubu – rozdział pełen bramek, zwrotów akcji i niezapomnianych momentów

3
20:30

Mecz pomiędzy Oldschool Football 2024 a Calcio Trogloditto zapowiadał się emocjonująco i nie zawiódł oczekiwań kibiców. Choć na boisku grała drużyna o włoskich korzeniach, spotkanie obfitowało w masę sytuacji strzeleckich, a każdy strzał mógł zakończyć się bramką. Obaj bramkarze spisywali się wyśmienicie, co dodawało smaczku temu widowisku.

Pierwsza połowa była prawdziwym festiwalem strzeleckim, zakończonym wynikiem 5-5. Drużyny wymieniały się ciosami, a tempo gry było niezwykle wysokie. Na szczególne wyróżnienie zasługuje Gabriel Lewicki z Oldschool Football 2024, który był autorem dwóch bramek i asysty. Również Jakub Kobalczyk, który zdobył trzy bramki dla swojej drużyny, był kluczowym zawodnikiem Calcio Trogloditto.

W drugiej połowie emocje nie opadły. Obie drużyny kontynuowały walkę na pełnych obrotach, a ostateczny wynik miał być kwestią detali. Calcio Trogloditto wykazało się większą skutecznością w decydujących momentach, zdobywając cztery bramki przy dwóch trafieniach Oldschool Football 2024.

O końcowym wyniku zadecydowały drobne szczegóły, a w końcówce meczu istniała szansa na remis, jednak Calcio Trogloditto utrzymało przewagę i zakończyło spotkanie zwycięstwem 9-7.

Pomimo porażki, drużyna Oldschool Football 2024 pokazała wielkie zaangażowanie i ducha walki, co daje nadzieję na lepsze rezultaty w przyszłych meczach. Z kolei Calcio Trogloditto udowodniło, że ich pochodzenie nie przeszkadza w prowadzeniu widowiskowej gry pełnej akcji i emocji.

Reklama

Sponsorzy i Partnerzy