Wiosna 2023
Relacje meczowe: 1 Liga
Cóż to był za mecz, chyba nikt z obserwujących nie żałuje choćby minuty spędzonej przy linii. Przed spotkaniem wydawało się, ze zdecydowanym faworytem jest drużyna Maćka Daneckiego, jednak opóźniający się start spotkania, tylko utwierdzał wszystkich, ze nie będzie tak łatwo jak miałoby być. Borowiki zebrali się w zaledwie 5 osób i dosłownie w ostatniej chwili pojawił się Bartek Pabin, co pozwoliło rozpocząć rywalizację w pełnych składach. Od początku gra toczyła się pod dyktando i tutaj niespodzianka, zespołu Zbieraniny, szybko wyszli na prowadzenie 5-1, a gdyby wykazali się większa skutecznością powinno być 8-9 po stronie zdobyczy. Na szczęście dla Borowików już w trakcie spotkania pojawił się Hubert Włodarczyk, niekwestionowana gwiazda tego meczu, to właśnie dzięki Hubiemu zaczęli stopniowo odrabiać straty, doprowadzili do remisu 5-5, aby następnie znów stracić bramkę. Warto tez zauważyć dwa wydarzenia w tym spotkaniu, które można uznać za wyjątkowe, po pierwsze kapitan Borowików Maciek Danecki grał praktycznie całe spotkanie w jednym bucie…, druga sytuacja to fenomenalna bramka Kamila Alichniewicza z przewrotki, można to obejrzeć na FB Ligi Fanow. Borowiki po tych niecodziennych wydarzeniach doprowadziły do remisu 6-6, aby w ostatniej akcji zdobyć zwycięska bramkę, kto był Jej autorem chyba do końca nie wiadomo, czy był to Hubert, czy była to bramka samobójcza? Efekt końcowy to porażka Zbieraniny 7-6, czy są sami sobie winni? Troszkę tak, zdecydowanie zabrakło im skuteczności, nie potrafili dobić rywala, który leżał na łopatkach, a Borowiki pokazały, ze nawet gdy zmęczenie ich dopada, skład nie dopisuje, a rywal dominuje to i tak potrafią wygrać.
To spotkanie było jednym z najciekawszych tego weekendu. Mecz pomiędzy tymi dwoma drużynami był wyjątkowo emocjonujący. Spowodowane było to słabszą dyspozycją tego dnia drużyny Macieja Daneckiego. Borowiki grają cały mecz w 7 osób i mają tylko jedną osobę na zmianę. Bramka za bramkę. Pod koniec meczu emocje puszczają i dochodzi do kłótni oraz szarpaniny. Szybko jednak sytuacja zostaje załagodzona i mecz w przyjaznej atmosferze dobiega do końca. Drużyna na papierze dużo słabsza tego dnia zaskakuje i wygrywa to spotkanie.
Drugie tego dnia spotkanie Zbieraniny, miało całkiem inny przebieg, tym razem rywalem była młodzież z SGA. To właśnie Oni mieli więcej z gry w tym spotkaniu, prowadzili grę, popisywali się indywidualnymi akcjami, raz po raz wygrywając pojedynki 1 na 1. Pokazali w tym spotkaniu, ze dysponują bardzo duża szybkością, zwrotnością, oraz umiejętnościami technicznymi, na tle kolegów wyraźnie wybijała się postać Kuby Zyngera, strzelca dwóch bramek. A jak przebiegał mecz skoro tyle pozytywów było w grze SGA U21, wbrew pozorom było wyrównane, gdyż Zbieranina niwelowała swoje braki, przewaga fizyczna, doświadczeniem i cwaniactwem. Nie wystarczyło to jednak do odniesienia pierwszego zwycięstwa w Lidze Fanów, także SGA U21 nie odniosło zwycięstwa, jednak zdobyli w końcu pierwszy punkt. Spotkanie zakończyło się remisem 2-2, wynik bardzo niski, czy sprawiedliwy? W mojej ocenie remis ze wskazaniem na młodych z Sawo Gruz, zastanawiam się jak to możliwe, ze to ich pierwszy punkt w lidze? Piłkarsko są lepsi od wielu druzyn, brakuje doświadczenia, ale to rośnie z każdym spotkaniem.
Drużyna Fortuny rozgrywa świetne zawody w tym sezonie Ligi Fanów. Ogromnym ich atutem jest bramkarz Bartek Sokołowski, który bronił jak z nut w tym meczu i dzięki temu został wybrany do najlepszej 6 tygodnia. Fortuna punktowała swojego rywala, a Muchomorki waliły głową w mur chcąc przebić się przez szczelną defensywę swojego rywala. Na wyróżnienie zasługuje zawodnik Muchunorków Olejka, który zdecydowanie wyróżniał się na tle kolegów ze swojej drużyny- Szymon Gałązka.
Derby. Jak każdy wie żądza się swoimi prawami, a tutaj mieliśmy typowe spotkanie derbowe, pełne walki, zacięte, wyrównane, gdzie do końca nie było wiadomo jakim wynikiem się zakończy. Ostatecznie wygrali seniorzy SGA 7-6, w czym ogromna zasługa Mateusza Kazmierczaka, który prowadził swój zespół do zwycięstwa jeśli chodzi o atak, gdyż obrona należała do Alana Swiatczaka, który zasłużenie został zawodnikiem meczu. Po stronie „młodych” kolejny raz najbardziej wyróżnił się Kuba Zynger, strzelił 4 bramki, oraz prowadził nie zliczoną ilość ataków na bramkę bardziej doświadczonych kolegów. To właśnie kolejny raz doświadczenie, przewaga fizyczna i zimna kalkulacja sprawiła, ze starsi koledzy zgarniają komplet punktów. Przed SGA U21 dużo nauki, mimo ogromnych umiejętności czysto piłkarskich, muszą nadrabiać braki fizyczne, które na tak małych boiskach są bardzo widoczne. Wierzymy, ze w kolejnych spotkaniach młodzi pokażą pełnie swoich możliwości, zdobędą kolejne punkty i rusza w górę tabeli.
Kolejne spotkanie na styku, SGA po minimalnym zwycięstwie mieli ochotę na więcej, wszakże kolejne zwycięstwo dawało im szanse i nadzieje na walkę o coś więcej niż środek tabeli. Burza z 1 pkt tez chciała w końcu odnieść zwycięstwo, właśnie tak było nikt nie odpuszczał, obie druzyny walczyły o pełna pule. Prowadzenie przechodziło z rak do rak, a kilkukrotnie na tablicy mieliśmy wynik remisowy. Kolejny raz Mateusz Kaźmierczak prowadził swoją druzyne, tym razem mocno wspierał Go Krystian Opala, ich wysiłki, oraz kolegów zostały nagrodzone, gdyż ostatecznie wygrali 6-5. Kto wyróżnił się w ekipie Burzy? Napewno Andrzej Kaczmarek, a także bracia Kowalczyk. Jednak kolejny raz czegoś zabrakło ekipie Burzy, minimalna porażka sprawiła, ze spadli na ostatnie miejsce w tabeli.
Dużo nie brakowało, a mielibyśmy sensacje na Sawo Gruz Arena podczas 4 kolejki Ligi Fanów. Drużyna Mateusza Spychalskiego wygrywa tylko jednym golem z Muchomorkami. Świetny mecz rozgrywa Krystian Pomykała, który strzela hattricka. W drużynie rywali kolejny raz miesza obroną Dzbanów młody napastnik Szymon Gałązka w duecie z Kacprem Jaworskim. Kacper strzela hattricka, ale trzy gole nie wystarczają żeby pokonać tak doświadczoną i zorganizowaną drużynę jak Dzbany.
Po krótkiej przerwie wróciliśmy do grania za sprawa Jokerów. Drużyna z Aleksandrowa rozgrywała tego dnia ćwierćfinał Pucharu Łodzi, dlatego na obiekty SGA przyjechali z opóźnieniem. Ich pierwszym rywalem była ekipa Burzy Janaszów, ale to Joker uchodził za faworyta tego spotkania. Z roli tej wywiązali się w 100%, całe spotkanie prowadzili grę, niby mieli mecz pod kontrola, jednak cały czas było na styku. Przewaga Jokerów wynosiła zazwyczaj jedna bramke, a Burza nie pozwalała na rozwiniecie skrzydeł młodej ekipie. Ostatecznie skończyło się 6-4, a duża w tym zasługa bramkarza Michała Skrzetuskiego, oraz Kuby Horoszkiewicza, to oni najbardziej przyczynili się do zwycięstwa. Kto w barwach Burzy zasłużył na wyróżnienie? Zdecydowanie Arek Kowalczyk, on i jego koledzy postawili bardzo trudne warunki Jokerom, jednak znów czegoś zabrakło i zeszli z placu bez zdobyczy punktowej. Wynik ten sprawił, ze umocnili się na ostatniej pozycji w tabeli, jednak jesteśmy pewni, ze w kolejne niedziele zrobią wszystko by nie zakotwiczyć na dnie na długo.
Ostatnie spotkanie rozegrane w niedziele na obiektach Sawo Gruz Arena to kolejne starcie Jokerów, tym razem z mistrzowskim zespołem Dzbanów. Jokerzy mieli wyjątkowo ciężki wieczór tego dnia, jednak pokazali się z bardzo dobrej strony, dwukrotnie prowadząc z Dzbanami 1-0, oraz 2-1. Doświadczona drużyna Mateusza Spychalskiego pokazała jednak kolejny raz, ze z nie takich opresji potrafi wychodzić obronna ręka. Wykorzystali błąd obroncy, który nabił Spychalskiego w taki sposób, ze piłka znalazła się w bramce Jokerów, następnie wykorzystali grę w przewadze doprowadzając do stanu 2-2. Ostatnie dwie bramki były autorstwa Dzbanów, kapitalnym strzałem z dystansu popisał się kapitan Mateusz Spychalski wyprowadzając druzyne na prowadzenie 3-2, a dzieła zniszczenia dokończył Jarek Brylikowski, niechcący być gorszy od swojego brata Marcina. W zespole z Aleksandrowa kolejny znakomity występ zaliczył Kuba Horoszkiewicz, a dzielnie wspierała go Adrian Magnussen, zawodnicy ci wyróżniali się na tle kolegów, a także na tle rywala, co pokazuje jak wielkimi umiejętnościami dysponują. Dzbany dzieki temu zwycięstwu wskoczyły na pozycje v-ce lidera, ustępując Fortunie jedynie bilansem bramkowym. Zapowiada się mecz na szczycie w najbliższa niedziele. A Joker pokazał, ze jeszcze trzeba się z nimi liczyć, ze mogą powalczyć, może nie o podium, ale mogą zabrać punkty każdemu, ocierając się o czołowa trójkę.
W ostatnia niedziele mieliśmy 10 spotkań, w których 8 było do samego końca na styku. Jedynie Fortuna nie pozostawiła złudzeń swoim rywalom, odnosząc dwa pewne zwycięstwa. Taki stan rzeczy bardzo nasz cieszy, jak również postronnych widzów, większość spotkań jest zaciętych, wyrównanych, do końca nikt nie może być pewny zwycięstwa. Taka jest właśnie Liga Fanow Łódź edycji wiosennej, z czego jesteśmy niezmiernie dumni.




)
)
)
)
)
)
)
)
)
)