Wiosna 2023
Relacje meczowe: 1 Liga
Sawo Gruz Arena to drużyna, która pokazała, że może dużo namieszać w Wiosennej Edycji Ligi Fanów Łodzi. Choć dopiero debiutuje w lidze, to jej zawodnicy już teraz pokazali, że nie zamierzają być "chłopcami do bicia". Drużyna ta zaskoczyła wiele osób swoją grą i umiejętnościami w meczu z Muchomorki Olejka, co może przynieść jej wiele korzyści w kolejnych spotkaniach. Oczywiście, debiutanci w lidze zawsze muszą się zmierzyć z pewnymi wyzwaniami i trudnościami, jednak Sawo Gruz Arena udowodniła, że są w stanie stanąć na wysokości zadania i rywalizować z najlepszymi. Zdobyli oni pięć bramek i w rezultacie zremisowali z ekipą, która przed tym spotkaniem wydawała się być faworytem. Muchomorki Olejka natomiast zaprezentowały się dostatecznie, jednak wszyscy jesteśmy zgodni, że drużynę prowadzoną przez Mateusza Pietrzaka stać na dużo więcej, o czym z pewnością się przekonamy w następnych kolejkach Ligi Fanów Łódź. Mecz do samego końca był wyrównany na co wskazuje wynik, gdzie praktycznie przez cały mecz drużyna Muchomorki Olejka wygrywała różnicą jednego gola, by w końcowym etapie spotkania stracić jedną bramkę i tym samym zremisować swój pierwszy mecz w Lidze. Obie drużyny zaprezentowały się dobrze, co z pewnością zaoowocuje tym, że dzięki tym drużynom Liga Fanów Łódź absolutnie nie straci na poziomie do którego nas przyzwyczaiła.
Jednym z pierwszych spotkań w wiosennej edycji Ligi Fanów było spotkanie Borowików z młodymi zawodnikami spod znaku Sawo Gruz Areny. U-21 wzmocnione doświadczonym bramkarzem, pokazali się z bardzo dobrej strony, to właśnie Oni dwukrotnie wychodzili na prowadzenie 0-1, oraz 1-2. Jednak bardziej doświadczona ekipa Borowików, wyczekała młodzież jak wytrawny bokser, dała im się wyszumieć, by ostatecznie zadać decydujące ciosy. Głównie za sprawa Jaszczaka i Alichniewicza udało się wyjść na prowadzenie, oraz ostatecznie zwyciężyć w premierowym starciu. Ostatni moment, w którym U-21 z Sawo Gruz podjęło walkę była bramka na 4-3, lecz to wszystko na co było ich stać w tym meczu, ostatnie dwa słowa należały do Borowików, którzy ostatecznie ustalili wynik końcowy na 6-3, rozpoczynając od kompletu pkt.
Borowiki Auuu mając w swoim składzie dużo bardziej doświadczonych graczy, były uważane za faworytów tego spotkania, jednak chłopaki z Sawo Gruz Arena i w tym meczu pokazali determinację i wolę walki, dzięki której mogliśmy oglądać wyrównane widowisko. Początek spotkania niespodziewanie zaczął się trzy bramkową przewagą dla chłopaków w Czarnych koszulkach, pachniało tu niewątpliwie sensacją. Zimny prysznic sprezentowany drużynie prowadzonej przez Maćka Daneckiego, by dosłownie po kilku minutach, zdołali oni strzelić kolejno trzy bramki, które dały im w początkowej fazie spotkania, rezultat remisowy. Koniec meczu to prezentacja walki o każdy skrawek boiska przez obie ekipy, które zacięcie walczyły o zdobycie cennych trzech punktów. Ostatecznie to Borowiki Auuu zdołali wyjść z tego pojedynku zwycięsko i była to dla nich druga wygrana w Lidze Fanów Łódź, co przyniosło im wysokie trzecie miejsce w tabeli - po dwóch kolejkach. Dla Sawo Gruz Arena był to trudny mecz, ale pozwalający na wyciągnięcie wielu wniosków i możliwości dalszego rozwoju drużyny w kolejnych spotkaniach. Podsumowując, mecz między tymi drużynami był bardzo wyrównany i emocjonujący. Borowiki, mając w swoim składzie doświadczonych zawodników, zdołały pokonać przeciwnika, jednak Sawo Gruz Arena także zaprezentowała się z dobrej strony, co pozwala oczekiwać po nich kolejnych udanych występów w lidze.
Zaraz po pierwszym spotkaniu, U-21 rozpoczęli kolejne grzybobranie, gdyż po Borowikach, nadszedł czas na Muchomorki, te mniej jakościowe grzyby, okazały się tylko w nazwie. Na boisku pokazali, ze są równie groźni jak koledzy z Borowików, co prawda znów młodzież z Sawo Gruz prowadziła 0-1, oraz 1-2, ale znów rywal wyczekał, pozwolił się wygasać, aby ostatecznie zdobyć komplet pkt. U-21 ewidentnie zabrakło doświadczenia i boiskowego cwaniactwa, w drugim spotkaniu przegrali 4-3, czy w kolejnych spotkaniach zdobyte doświadczenie zaprocentuje? Pewnie tak. Muchomorki natomiast, dzięki bardzo dobrej postawie Kuby Śliwy, a także Daniela Oseta zdobyli pierwsze 3 pkt, a na pewno nie było to ich ostatnie zwycięstwo. Pokazali duże umiejętności, oraz potencjał na kolejne dobre wyniki.
Nie mogło zabraknąć Dzbanów w wiosennej edycji, Mistrz Polski Socca, Mistrz zimowej edycji Ligi Fanów, czystym razem znów okaże się Mistrzem? W pierwszym spotkaniu mimo niezbyt imponującego składu pokazali, że ich skład jest bardzo szeroki, a kadra głęboka niczym studnia bez dna. Na tle okrojonej kadry, niekwestionowana gwiazda okazał się Krystian Pomykala, 7 asyst i 2 bramki mówią same za siebie. Nie obecny w zimowej edycji, pokazał że można na niego liczyć. Statystycznie dobrze zaprezentował się także Marcin Brylikowski, a skutecznością popisywał Kacper Dębowski, to właśnie oni poprowadzili Dzbany do zwycięstwa. Jeśli chodzi o ekipę Burzy, również wyglądali naprawdę dobrze na tle Mistrzów, co prawda przegrali zdecydowanie, ale były momenty, w których potrafili grac jak równy z równym. Duża w tym zasługa Dawida Berga, oraz braci Kowalczyk, pokazali, że potrafią grac w piłkę na naprawdę wysokim poziomie. Porażka była wliczona w koszta, ale pozwoli zdobyć doswidczenie w grze z rywalami z absolutnie najwyższej półki, porażka 12-3 nie przynosi wstydu, a dobrze rokuje na przyszłość.
Mecz pomiędzy Fortuna Łódź, a Zbieraniną Łódź był jednym z bardziej jednostronnych spotkań w Wiosennej Edycji Ligi Fanów Łodzi. Fortuna Łódź, uważana za jedną z najlepszych drużyn w lidze, była zdecydowanym faworytem tego spotkania, Zbieranina Łódź natomiast miała trudne zadanie przed sobą. Od pierwszych minut spotkania, Fortuna Łódź kontrolowała przebieg gry i atakowała jak natchniona. Zbieranina Łódź nie była w stanie oprzeć się sile ofensywnej przeciwnika, co skutkowało bramkami strzelanymi przez przeciwnika z reguły co kilka minut. Mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 13:0 dla Fortuna Łódź, która zgromadziła cenne punkty w tabeli. Ekipa prowadzona przez Tomasza Włoskowicza zaprezentowała się w tym meczu jako drużyna zdecydowanie przewyższająca swojego przeciwnika. Miała dużą przewagę w umiejętnościach i taktyce, co pozwoliło jej na dominację nad całą grą. Zbieranina Łódź natomiast, choć grała ambitnie, nie była w stanie powstrzymać ofensywy przeciwnika, co skutkowało wysoką porażką. Podsumowując, mecz między Fortuną Łódź, a Zbieraniną Łódź był jednostronnym spotkaniem, w którym Fortuna zdominowała rywala i wygrała zdecydowanie. Fortuna Łódź zasługuje na uznanie za swoją grę i umiejętności, natomiast Zbieranina Łódź z pewnością będzie chciała się poprawić w kolejnych meczach, aby móc walczyć o punkty i lepsze miejsce w tabeli.
Jeden z ciekawszych meczy kolejki Ligi Fanów Łódź, pomiędzy Saints Jurant Serwis a A.K.S Joker, był to bardzo emocjonujący i pełen zwrotów akcji pojedynek. W pierwszej części meczu to drużyna A.K.S Joker dominowała na boisku i udało im się zdobyć aż cztery bramki, dzięki skutecznym akcjom swoich zawodników. Z kolei Saints Jurant Serwis mieli problemy z organizacją gry i nie potrafili odpowiedzieć na ataki swoich przeciwników. W dalszej części meczu sytuacja jednak się odwróciła. Zespół Saints Jurant Serwis zaczął grać bardziej agresywnie i z determinacją walczył o odrobienie strat. W tym momencie dobrze prezentowali się Adam Dwojak oraz kapitan Mateusz Zduniak, którzy przyczynili się do odwrócenia losów meczu. Dwojak zdobywał kolejne bramki dla swojego zespołu, a skutecznie w tym pomagał mu Mateusz Zduniaka, który grał w tym meczu jak natchniony. Mecz był pełen napięcia i zaciętej walki. Zarówno A.K.S Joker, jak i Saints Jurant Serwis zaprezentowali się z dobrej strony, jednak to ci pierwsi przegrali mimo znacznej przewagi na początku spotkania. Zwycięstwo to potwierdza, że w piłce nożnej nigdy nie można przewidzieć wyniku meczu z góry, a każda drużyna ma szansę na zwycięstwo.
Tutaj faworyt mógł być tylko jeden, w dodatku po pierwszych spotkaniach, jeszcze bardziej zdecydowany. Dzbany po pewnym zwycięstwie, natomiast Zbieranina bo ostrej lekcji socca od Fortuny. Jednak początek pokazał, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Dość powiedzieć, iż Zbieranina potrafiła doprowadzić do wyniku 2-1 i 3-2 dla Dzbanów, a to naprawdę dobry wynik z tym rywalem. To były jednak tylko dobre złego początki, Mistrz Łódzkiej Ligi Fanów zwiększył obroty i w kolejnych minutach zaczął punktować Zbieraninę. Ostatecznie stanęło na 16-3, a największy udział w zwycięstwie ponownie mieli Pomykała, Dębowski, oraz bracia Brylikowscy. Na prawdziwy test z bardziej wymagającym rywalem przyjdzie Dzbanom jeszcze poczekać, jednak już usadowili się na pozycji lidera Ligi Fanów, czy ktoś zdoła ich zepchnąć z tej pozycji? Kilku chętnych jest, czy wystarczy im umiejętności, zaparcia i dyscypliny, czas pokaże…
Niedzielny mecz na Sawo Gruz Arena w ramach Wiosennej Ligi Fanów Łódź, rozegrany pomiędzy drużynami Fortuna Łódź i A.K.S Joker. Drużyna prowadzona przez Gabriela Horoszkiewicza to solidny i ambitny zespół, złożony z młodych graczy, którzy już wielokrotnie pokazywali swoje możliwosci na boisku. Fortuna Łódź - tej drużyny chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, ekipa która z roku na rok staje się coraz silniejsza, by w końcu zrealizować swój cel i być najlepszymi w piłce 6-osobowej. Początek meczu był bardzo wyrównany, obie drużyny miały swoje okazje do zdobycia bramki, jednak długo żadna z nich nie potrafiła wykorzystać swoich szans. Niespełna połowa meczu mineła, gdy to
Fortuna Łódź wyszła na prowadzenie, strzelając pierwszą barmkę w tym meczu. A.K.S Joker odpowiedział szybko, pięć minut później pięknym lobem ze swojej połowy boiska popisał się gracz Jokerów, który w tym meczu wyglądał bardzo solidnie. Ostatnie minuty należały jednak do pretendenta wygrania caałej ligi - Fortuna Łódź, zdobywali oni kolejne bramki, by w rezultacie ustalić wynik meczu na 5:1. Młody zespół A.K.S Joker nie był jednak w stanie poradzić sobie z dobrze zorganizowanym przeciwnikiem, który skutecznie wykorzystał swoje szanse i zasłużenie wygrał. Podsumowując, mecz między Fortuną Łódź a A.K.S Joker był wyrównany przez większą część czasu, jednak to Fortuna wyszła zwycięsko z tego pojedynku.
Cóż to był za mecz, niezliczona ilość sytuacji bramkowych dla Burzy, kilkadziesiąt oddanych strzałów i końcowa porażka… Jak do tego doszło, chyba nie wie nikt, no może nikt, poza bramkarzem Saints Mikołajem Raźnym, to co wyprawiał w niedzielny wieczór w bramce, przeszło najśmielsze oczekiwania. Zawodnicy Burzy do tej pory nie wiedza, jak w kilku sytuacjach piłka nie wpadła do bramki rywali, zabrakło spokoju i wyciekania bramkarza, ale czy to wystarczyłoby na Raźnego? Raczej nie, poza tym Saints w tym spotkaniu dysponowali jeszcze jednym asem w rękawie, tak jak wszyscy się domyślają asem był Adam Dwojak. Król strzelców zimowej edycji, znów pokazał, ze strzelać to on potrafi, 7 z 8 bramek było jego autorstwa, co pozwoliło Saints odnieść zwycięstwo. Grę Burzy kolejny raz ciągnął Dawid Berg, tym razem mocno wspierany przez Artura Stolarczyka. Niestety kolejny raz wracają bez punktów, jednak poziom gry jaki prezentują napawa optymizmem, wystarczy poprawić skuteczność. Ostateczny wynik tym razem to 8-5 dla Saints, którzy tym sposobem maja komplet punktów po pierwszej kolejce, znajdując się w ścisłej czołówce.




)
)
)
)
)
)
)
)
)
)