Zima 2023
Relacje meczowe: 2 Liga
W niedziele odbyła się pierwsza kolejka Liga Fanow Łódź, w 2 lidze pierwsze spotkanie rozegrały drużyny Kaipirinia FC-Nowe Technologie. Mecz zakończył się wynikiem 8-10, wiec jak widać nie brakowało emocji. Zaczęliśmy od szybkiego 0-2 po bliźniaczych dwójkowych akcjach, gdzie asystentem był Chorąży, a strzelcem Kurijanowa. Jak się miało okazać ta dwójka odegrała kluczowe role w tym spotkaniu. Po pierwszym szoku drużyna złożona z przedstawicieli wielu narodowości, otrząsnęła się i doprowadziła do remisu ekipa Kaipirinia. Jeśli chodzi o dalsza część spotkania, mecz zdecydowanie się wyrównał, niech świadczy o tym fakt, iż do stanu 6-7 zespoły szły łeb w łeb. Duża w tym zasługa bramkarza Nowych Technologii Bartosza Katy, który kilkoma fenomenalnymi interwencjami ratował drużynę przed strata bramki. Należy także zaznaczyć przepiękny strzał z rzutu wolnego Sławomira Plichy, który niestety wylądował na słupku bramki bronionej przez Mateusza Owczarczyka. Nowe Technologie tuż przed końcem za sprawa bramek Kurijanowa i Chorążego odskoczyły na 6-9, jednak zmiana bramkarza i wola walki pomogły przeciwnikom wrócić do gry. Ekipę Kaipirinia do tlenu w tym meczu podłączali głównie Andre Lopes, Bruno Trinidadem, Carlos Martina i Luis Martina, to właśnie oni, lecz nie tylko doprowadzili do stanu 8-9 na chwile przed końcem. Gdy wydawało się, ze mogą doprowadzić do remisu, nieporozumienie Andre Lopesa z Leandro Amorim spowodowało stratę bramki samobójczej po strzale tego pierwszego. Była to bramka, która ustaliła wynik na 8-10, z przebiegu spotkania, gdy szala zwycięstwa przechylała się raz w lewo, raz w prawo, a inicjatywa w grze, również przechodziła z rak do rak, najbardziej sprawiedliwy byłby remis. Jednak doświadczenie Rafała Chorążego, oraz skuteczność Aleksandra Kurijanowa, wybranego MVP kolejki sprawiły, iż to zawodnicy Nowych Technologii cieszyli się z 3 pkt. Z wielka ciekawością oczekujemy kolejnych spotkań tych drużyn, gdyż pokazały kawał dobrej sześcioosobowej piłki.
Spotkanie dwóch ekip o różnych stylach i poziomach gry.
Zdecydowanym faworytem do zwycięstwa była znana drużyna z łódzkiej playareny A.K.S Joker .
Ekipa Gabriela Horoszkiewicza pokazała, że grać w piłkę zdecydowanie nie zapomniała. Kombinacyjna gra zarówno na jeden/dwa kontakty czy długie piłki kierowane na pole karne przeciwnika zaowocowały, aż 9 trafieniami do przerwy.
Burza Janaszów już w pierwszej kolejce musiała się zmierzyć z wysoko notowanym rywalem, ale chłopaki pokazali, że w piłkę grać potrafią oraz, że ambicji z pewnością im nie zabraknie w kolejnych spotkaniach.
Na wyróżnienie z pewnością zasłużył w ekipie Jokerów kapitan, który wpisał się dwa razy na listę strzelców oraz trzykrotnie posyłał decydujące podanie.
Burza zebrała pierwsze srogie doświadczenie w lidze fanów, ale mają jedną z trudniejszych przepraw za sobą - teraz powinno być tylko lepiej o czym mówi otwarcie kapitan Dominik Życiński.
Te dwie ekipy miały przyjemność spotkać dwa dni wcześniej na trzeciej edycji nocnego turnieju na Sawo gruz arena '' Mało spania Dużo grania 3''gdzie zwycięsko wyszła ekipa Prostrovii.
Jednak w piątkowych nocnych graniach atmosfera oraz ranga gry jest zdecydowanie inna niż podczas kolejek Ligi Fanów.
Tutaj nie było miejsca na rozluźnienie czy brak koncentracji. Spotkanie z początku wyglądało na dość wyrównane i akcje bramkowe toczyły się po obu stronach.
Wynik otworzyli zawodnicy Prostrovii, ale z szybką odpowiedzią wrócili zawodnicy TDT. Po pierwszych 25 minutach zapowiadało się jeszcze na wiele emocji, ponieważ na tablicy widniał wynik 3:1 dla drużyny Marcina Błaszczyka.
A dwie bramki w rozgrywkach Socca to żaden handicap na drugą część spotkania.
W drugiej połowie, jednak ekipa The Drink Team pomimo ambitnej walki nie mieli szczęścia w tym spotkaniu oraz świetnie między słupkami spisywał się Mikołaj Nowik, który trafił do szóstki kolejki 2 ligi.
Dwoił się i troił Michał Bryl, ale Prostrovia w tym meczu pokazała, że jest kolektywem i chcę powalczyć o najwyższe cele w 2 lidze.
Jesteśmy przekonani, że drużyna The Drink Team jeszcze będzie w stanie dużo namieszać na zapleczu rozgrywek, bo potencjał mają zdecydowanie większy niż w tym spotkaniu.
Dobry ciekawy pojedynek, który z pełną pulą kończą zawodnicy Prostrovii, a wyróżnienie od ekipy Marka Pawłowskiego czyli SuperStar otrzymał Daniel Jasiński.
Mimo dziesięciu bramkowej przewagi mieliśmy po obu stronach naprawdę dobre widowisko i to nie był spektakl tylko jednej drużyny. Ekipa Zbieranina Łódź, to zawodnicy, którzy zostali wybrani spośród licznej grupy ludzi wyrażającej chęć gry w Lidze Fanów. Mogliśmy zobaczyć momentami potencjał jaki brzemię w tej drużynie. Ładne, składne akcje, które na pewno przykuły oko nie jednego widza. Indywidualnie chłopaki też wyglądają całkiem ciekawie, jesteśmy przekonani, że z meczu na mecz drużyna prowadzona przez Bartosza Baranowskiego będzie zyskiwała więcej doświadczenia, a przede wszystkim zgrania, które pomoże im namieszać w 2 lidze. Drużyna przeciwna w naszej lidze znalazła się tak naprawdę w ostatniej chwili, po tym jak do rozgrywek nie zdecydowała się jednak wziąć udziału ekipa Huraganu. Rezerwy pierwszej drużyny poradziły sobie dobrze, w przeciwieństwie do Zbieraniny, tutaj mogliśmy zauważyć, że chłopaki rozegrali razem nie jedno spotkanie, co zaowocowało wynikiem 18:8. Fenomenalnym występem popisał się Adam Paciorkowski, który strzelił w tym meczu aż 8 bramek i tym samym został wybrany przez przeciwników oraz Ligę Fanów najlepszym zawodnikiem spotkania.
Saints Jurant II pokazało, że jest drużyną, która z pewnością będzie się liczyć w walce o pierwszą trójkę w tabeli.
Mecz, który nie był z pewnością hitem kolejki, ale nie do końca wiedzieliśmy czego można się spodziewać.
Dobrze znani nam zawodnicy Leser Siti wielokrotnie podkreślali, że termin niedzielny dla nich nie jest najwygodniejszy i z tego powodu zrobili kilka ciekawych ruchów transferowych na wiosnę oraz są chyba najczęstszymi bywalcami na Sawo Gruz Arena i systematycznie zwiększają jakość i ilość swojej kadry. Z kolei Sambanieros to ekipa młodych chłopaków, którzy dopiero zaczynają się zgrywać i jak sami określali jest to dla nich dobry dzień na wypocenie sobotnich wojaży.
Większość osób stawiło na pewne zwycięstwo Leserów i tak faktycznie było. Niestety dla widowiska najbardziej jednostronny mecz kolejki. Można powiedzieć, że Leser grało, a piłkarze z "kraju Samby" patrzyli i biegali za piłką.
Na początku meczu można było jeszcze przypuszczać, że mecz będzie bardziej wyrównany, ale z minuty na minutę podopieczni Przemysława Śmita zwiększali swoją przewagę.
Świetne kombinacyjne ataki kwartetu Machała - Miedwiediew - Reyna - Adamczak powodowały, że bramkarz Leser - Tomasz Kunc był praktycznie bezrobotny.
Pojedyncze zrywy Szmagaja czy Łoponga na niewiele się zdały i młode Sambanieros musiało zebrać frycowe w tym spotkaniu.
Na pochwałę zasługuję również kapitan Leserów - Przemysław Śmit, który był najskuteczniejszym strzelcem w tym spotkaniu i zamknął mecz z czterema trafieniami.
Jedyne co warto dodać, że pomimo tak ogromnej dysproporcji w tym spotkaniu to chyba był najniższy wymiar kary, ponieważ zawodnicy Leser mieli jeszcze sporo innych sytuacji do strzelenia większej ilości bramek.
Sambanieros dostało porządną lekcje socca, jednak jesteśmy przekonani, że w drugiej kolejce postawią zdecydowanie większy opór swoim przeciwnikom wyciągając lekcje z tego spotkania.




)
)
)
)
)
)
)
)
)
)