Calcio Trogloditto demoluje KSF Franczesko 18:8 – show Leenstry i Wasilewskich
Do przerwy jeszcze pachniało meczykiem. 7:6 dla Calcio Trogloditto, emocje były, wynik na styku, kibice nie wiedzieli, czy się cieszyć, czy gryźć paznokcie. Ale po zmianie stron… no cóż – KSF Franczesko się po prostu rozpadło jak ciasto bez jajek.
Druga połowa? Totalna egzekucja. Calcio dorzuciło 11 bramek, a goście wyglądali, jakby zostali na przerwie. 18:8 na koniec – i to jeszcze z litością.
Daniel Leenstra? Co to był za występ! 9 goli – to już nie forma, to stan nadprzyrodzony. Ale bez pomocy nie dałby rady – i tu wchodzą Jan i Krzysztof Wasilewski, duet od podań tak dokładnych, że GPS by się zawstydził. Wspólnie rozkręcili 8 asyst. Oni rozumieją się na boisku lepiej niż Google z Twoimi danymi.
Z drugiej strony – Alan Leszczyński próbował robić za całą drużynę KSF. 5 bramek i asysta to wynik solidny, ale co z tego, skoro reszta zespołu była myślami chyba na wakacjach.
Podsumowując: Calcio Trogloditto pokazało, że potrafi nie tylko grać, ale i nokautować. KSF Franczesko musi się otrzepać, przemyśleć defensywę i... może kupić bilet powrotny z tej drugiej połowy.




)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)