reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
COPA DEL SOCCA
Galeria
1 LIGA
2 LIGA
3 LIGA
4 LIGA
5 LIGA
6 LIGA
7 LIGA
8 LIGA
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
18:30

Mecz pomiędzy Kaipiriną FC a FC Shtorm był prawdziwą ucztą dla miłośników ofensywnej piłki nożnej. Obie drużyny od pierwszych minut rzuciły się do ataku, nie zważając na obronę. Efektem tego był szalenie ofensywny pojedynek, w którym padło aż 23 bramki!

Ostatecznie to FC Shtorm okazał się zdecydowanie skuteczniejszy, demolując rywali wynikiem 6-17. Mecz ten był prawdziwym pokazem siły ofensywnej FC Shtorm, a Kaipirina FC, mimo ambitnej postawy, nie zdołała zatrzymać rozpędzonych rywali.

Gwiazdą spotkania bez wątpienia był Bohdan Smoliar, który rozegrał fenomenalne zawody. Zawodnik FC Shtorm zanotował na swoim koncie aż 5 bramek i 4 asysty, co jest imponującym osiągnięciem. Jego znakomita gra i skuteczność były kluczowe dla tak wysokiego zwycięstwa jego drużyny.

2
18:30
( 3 : 5 )
8 : 4
Raport

Mecz sąsiadów. Pojedynek 6 i 7 drużyny w tabeli. Mecz nie o 3 pkt a o 6 pkt.
Cucarachas podejmowało Obwodnica Łódź.

Początkowe problemy ze składem Obwodnicy mogły sugerować ich problemy i porażkę w tym meczu ale ta drużyna już nie raz pokazywała, że nie można ich lekceważyć.  Dzielnie walczyli se swoim przeciwnikiem a dzięki dobrej postawie  Gustawa Jasnowskiego cały czas byli blisko swojego przeciwnika.
Ale tego dnia swoje w ataku robił duet Kamiński – Paszkowski a i w bramce dobrze sprawował się Prasnowski.
Rezultat 8-5  w pełni odzwierciedlał to co było widać na boisku. Walkę, piękne akcje i dużo umiejętności zarówno ofensywnych jak i defensywnych.
Dla każdego fana piłki nożnej było to świetne widowisko.

3
18:30

Katastrofa Fireball Squad w siódmej kolejce! The Drink Team bezlitosny, Fireball konsekwentny

W ramach siódmej kolejki łódzkiej Ligi Fanów – zimowej edycji 2025 – Fireball Squad podejmował The Drink Team. Dla tych pirteszuch było to niezwykle istotne spotkanie, ponieważ jako jedyna drużyna w lidze wciąż pozostawali bez zwycięstwa. To miała być ich szansa na pierwsze punkty, jednak rzeczywistość okazała się brutalna.

Spotkanie rozpoczęło się wyrównaną walką, a Fireball Squad prezentował się solidnie. Niestety, po prostym błędzie bramkarza Sebastiana Jachowicza The Drink Team objął prowadzenie. Fireball szybko odpowiedział i na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku 2:2, co dawało nadzieję na emocjonującą drugą połowę.

Niestety, założenia taktyczne przyjęte w przerwie przez Fireball Squad kompletnie się nie sprawdziły. Chaos w ustawieniu zespołu doprowadził do błyskawicznej serii straconych bramek, co całkowicie podcięło skrzydła ekipie Filipa Bieńka. Nerwowość rosła, a Fireball nie potrafił znaleźć sposobu na sforsowanie defensywy przeciwników.

The Drink Team wykorzystał każdy błąd rywali i ostatecznie rozbił ich aż 11:3. Bohaterem spotkania był Michał Bryl, który sześciokrotnie wpisał się na listę strzelców i zasłużenie trafił do najlepszej szóstki kolejki.

Po meczu kapitan Fireball Squad podsumował sytuację zespołu z nutą ironii:

"Jako jedyna drużyna w czwartej lidze mamy coś, czego nie mają inni. Mianowicie jest to konsekwencja, którą sobie wypracowaliśmy do takiego stopnia, że konsekwentnie przegrywamy mecz za meczem. To jest coś, czego inni nam już nigdy nie odbiorą."

Fireball pogrąża się w coraz większym kryzysie i jeśli nie znajdzie sposobu na przełamanie, sezon może okazać się dla nich niezwykle bolesny. Czy uda im się w końcu odwrócić losy rywalizacji?

4
21:30
( 2 : 4 )
6 : 4
Raport

Pierwsza połowa to gra szachistów.

Jedni i drudzy badali teren ?.

Wynik pierwszej części spotkania tego nie oddaje lecz mBank był drużyną, u której było widać pomysł na ten mecz.

Pojedyncze akcje ofensywne, kilka strzałów, co tu więcej napisać o 1 połowie? Aaa, wynik - 2:4 dla FK Kryvbas. 

 

Druga połowa? Przebudzenie bankierów i samotny wyścig zawodnika Vadyma Piddubyuk'a. 

 

W drugiej części spotkania mBank przypomniał sobie po co przyjechali na Sawo ?. Zaczęła się walka o zwycięstwo, ofensywne rajdy i próby strzałów z różnych pozycji. To zdało egzamin bo aż 5 zawodników tejże drużyny strzelało bramki ?. Co zaś stało się z przewagą ekipy FK Kryvbas? 

Otóż można rzec, że samotny jeździec Vadym sam tego nie ugra ?. Strzelił on 3 z 4 bramek swojej drużyny, ale i jemu w końcu padły baterie i w 2 połowie nie udało się zdobyć żadnej bramki. 

 

Wynik końcowy 6:4 dla mBanku i umocnienie się na pozycji wice lidera. 

 

Reklama

Sponsorzy i Partnerzy