reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
COPA DEL SOCCA
Galeria
1 LIGA
2 LIGA
3 LIGA
4 LIGA
5 LIGA
6 LIGA
7 LIGA
8 LIGA
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
15:30

Ależ to było spotkanie! Jeszcze na pięć minut przed końcem meczu zespół Kaipirinia FC prowadził 4:1, a dodatkowo kontuzji doznał bramkarz The Drink Teamu, Przemysław Pacholuk. Jego miejsce między słupkami zajął Marek Pawłowski.

Wydawało się, że Kaipirinia FC dowiezie zwycięstwo do końcowego gwizdka, ale The Drink Team nie zamierzał się poddawać. Sygnał do ataku dał niezawodny Adam Śmietański, który niczym lis pola karnego Fabrizio Ravanelli zdobył kolejną bramkę w rozgrywkach.

Końcówka meczu to prawdziwy thriller. Po trzech fantastycznych asystach Piotra Królikowskiego The Drink Team dokonał niemożliwego, odwracając losy spotkania i pokonując Kaipirinię FC 5:4! W ostatnich sekundach meczu Kaipirinia FC miała jeszcze szansę na wyrównanie. Do rzutu wolnego podszedł Enrico Monti, lecz jego strzał okazał się niecelny.

Niesamowita końcówka, dramatyczne zwroty akcji i triumf walecznego The Drink Teamu – to spotkanie na długo pozostanie w pamięci kibiców!

2
16:30

FK Kryvbas mieli dużą motywację by wygrać to spotkanie. Wygrana, pozwoliła by im zblizyć się do czołówki ligi, z kolei Obrotnica wygrywając dziś uciekłaby ze strefy spadkowej.


Niestety, na boisku istniała tylko jedna drużyna. FK Kryvbas to oni rozdawali karty. A rozdawali je tak, że schodzili na przerwę z wynikiem 7:1


Druga połowa to już był popis ofensywnej gry. 15 goli jednej drużyny, 3 gole drugiej.
Prym w tym wiedli Aleksander Hudumak oraz Vladyslav Klimov zdobywcy 6 goli oraz 5 w tym spotkaniu. Aleksander dołożył 4 asysty.
Dzięki takiej grze tych dwóch zawodników wygrali to spotkanie 22 do 4

3
17:30

W emocjonującym meczu Cucarachas vs Fireball Squad, który odbył się w ostatni weekend, nie brakowało emocji, choć rywalizacja była zdecydowanie jednostronna. Już w pierwszej połowie Cucarachas objęli prowadzenie 6:3, a Fireball Squad szukało sposobu na zatrzymanie rywali, którzy grali jakby mieli więcej asów w rękawie.

Po przerwie przewaga Cucarachas była jeszcze wyraźniejsza, a mecz zakończył się wynikiem 12:7. Najlepszymi zawodnikami Cucarachas byli Krystian Kubiak i Marcin Kamiński, którzy zdobyli po cztery bramki, a ich współpraca na boisku była niczym dobrze naoliwiona maszyna. Z kolei w Fireball Squad wyróżniał się Konrad Filipiak, również strzelając cztery gole, ale to nie wystarczyło, by powstrzymać rozpędzonych przeciwników.

Fireball Squad próbowało, ale ich ataki były jak sztuczne ognie – błyszczały chwilowo, ale szybko gasły. Cucarachas z kolei zdominowały mecz, zostawiając rywali daleko w tyle. Widać, że w przyszłości Fireball Squad będzie musiał szukać ognia w swoich szeregach, bo dzisiaj go zabrakło.

4
21:30

MBank rozpoczął spotkanie w świetnym stylu, kontrolując tempo gry i wychodząc na prowadzenie 1:0 jeszcze przed przerwą. Ich konsekwentna gra defensywna oraz skuteczne akcje w ataku pozwoliły utrzymać przewagę do końca pierwszej połowy.

Po zmianie stron FC Shtorm ruszył do odrabiania strat i szybko przejął inicjatywę. Efektem tego była seria trzech bramek, dzięki czemu wyszli na prowadzenie 3:1. Kluczową rolę w tej części meczu odegrał Mykola Yeromenko, który zdobył dwie bramki i dorzucił asystę, będąc motorem napędowym ofensywy Shtormu.

MBank nie zamierzał jednak odpuszczać i w końcówce meczu pokazał ogromną determinację. Bohaterem drużyny został Michał Gusta, który zdobył gola oraz zaliczył asystę, przyczyniając się do odrobienia strat. Waleczność MBank została nagrodzona i ostatecznie doprowadzili do remisu 3:3, ratując cenny punkt.

Spotkanie było świetnym widowiskiem, pełnym zwrotów akcji i indywidualnych popisów. FC Shtorm wydawał się mieć mecz pod kontrolą, jednak MBank pokazał ducha walki i wrócił do gry w samej końcówce. Wyróżniającymi się postaciami byli Michał Gusta z MBank oraz Mykola Yeromenko z FC Shtorm, którzy odegrali kluczowe role w swoich drużynach.

Taki wynik sprawia, że obie ekipy mogą czuć niedosyt, ale jednocześnie udowodniły, że potrafią walczyć do samego końca. Kolejne kolejki zapowiadają się równie ekscytująco!

Reklama

Sponsorzy i Partnerzy