reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
COPA DEL SOCCA
Galeria
1 LIGA
2 LIGA
3 LIGA
4 LIGA
5 LIGA
6 LIGA
7 LIGA
8 LIGA
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
16:30

Tak równo, że nie potrzeba poziomicy! Dawno nie oglądałem tak zbalansowanego meczu na boiskach Sawo Gruz.

Od samego początku ekipa FK KRYVBAS jak i FC STHORM rzuciła się do ataku. Nie brakowało techniki, emocji,  ochów i achów!
Byliśmy świadkami fajnej, przyjemnej gry kombinacyjnej, która w rezultacie dała nam naprawdę kilka ładnych bramek.
Obie ekipy ewidentnie nie lubią gry defensywnej, raz za razem czy to Sthorm czy Kryvbas zmuszali bramkarza do wyciągania piłki z siatki.
Pierwsza połowa po mocno wyrównanej grze zakończyła się wynikiem 6:4 z lekką przewagą FC Sthorm'u.

Druga połowa mimo wyrównanego poziomu uwidoczniła braki nowej ekipy w szeregach Ligi Fanów, co wykorzystali zawodnicy drużyny FC Sthorm.
Spokój i skupienie pozwoliło wspomnianej drużynie odskoczyć Kryvbas'owi na 2 bramki. Ale to mogło ich zgubić!
Determinacja i chęć pokazania się z jak najlepszej strony dała rywalom Sthormu kopa energetycznego, który finalnie dał im w 2 połowie kolejne 4 bramki.

To niestety nie wystarczyło i minimalnie wygrało doświadczenie. Końcowy wynik 9:8 dla FC Sthorm to dowód na to, że to jeden z najbardziej wyrównanych meczów tego wieczoru. Był ogień!

2
18:30
( 1 : 3 )
5 : 9
Raport

W meczu pomiędzy Cucarachas a Kaipirinia FC, rozegranym w ramach rozgrywek, pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:3 na korzyść Kaipirinia FC. Zespół Cucarachas mimo starań nie potrafił nadrobić straty, a Kaipirinia utrzymała przewagę przez całą drugą część spotkania, kończąc mecz wynikiem 5:9.

Dla drużyny Cucarachas trzy bramki zdobył Marcin Kamiński, który był zdecydowanym liderem ofensywy. Z kolei w drużynie Kaipirinia FC hat-trickiem popisali się Adam Madaliński oraz Andre Lopes, którzy byli kluczowymi postaciami w zdobywaniu bramek i zapewnili swojej drużynie pewne zwycięstwo.

3
19:30

Mateusz Socha powiedziałby, że "tego nikt się nie spodziewaaaaał".

Mecz pomiędzy obwodnicą Łódź a Fireball Squad to gra do jednej bramki.
Fireball zaczęło 1 połowę od chaotycznych podań i nieefektywnych strzałów. 
Myślę, że nie przesadzę pisząc z pełną odpowiedzialnością, że ekipa Filipa Bieńka na to spotkanie nie dojechała.
Obwodnica spokojnie atakowała i punktowała przeciwników, którzy dzięki zaangażowaniu Łukasza Filipiaka i skuteczności Salwadora zdołali wrzucić Obwodnicy 2 bramki - jedyne w tej połowie, która zakończyła się wynikiem 4:2 dla Obwodnicy

Druga połowa to ten sam rozkład jazdy, jazda z Fireball'em. Obwodnica na czele z Łukaszem Dębowskim bez kłopotów odnajdywała drogę do bramki rywali. Tutaj należy pochwalić Jarosława Wolkowicza, który dwoił się i troił, ale to nie wystarczyło przy gradobiciu Obwodnicy.
Warto wyróżnić również Salwadora Szczepańskiego, który jako jedyny z Fireball odnalazł drogę do bramki - aż 4 razy!. Jak finalnie się okazało, były to jedyne bramki po stronie tej drużyny.

Obwodnica Łódź zasłużenie i spokojnie dowiozła wynik 8:4 do końca meczu, mogli zejść ze świadomością dobrze wykonanej roboty. 
 Fireball Squad? Coś poszło nie tak, miejmy nadzieję, że to tylko niegroźna czkawka po dłuższej przerwie w Lidze Fanów.

 

 

4
21:30
( 2 : 1 )
2 : 2
Raport

Mecz pomiędzy drużynami mBanku i The Drink Team rozpoczął się od zdecydowanej ofensywy mBanku, który od pierwszych minut meczu przejął inicjatywę. 
Zawodnicy mBanku skutecznie wykorzystywali swoje okazje, realizując szybkie akcje ofensywne. Michał Maciejewski, pełniący rolę kreatora gry, zaliczył asysty przy obu bramkach swojej drużyny, co pozwoliło mBankowi objąć prowadzenie w pierwszej połowie.
The Drink Team nie zamierzał się poddawać i szybko odpowiedział jednym trafieniem, zmniejszając stratę do 2:1. Dzięki tej bramce drużyna The Drink Team zyskała pewność siebie, co pozwoliło im wrócić do gry i zachować szanse na wyrównanie przed przerwą.
Po zmianie stron mecz nabrał jeszcze większej dynamiki. The Drink Team, zdeterminowany by doprowadzić do remisu, szybko ruszył do ataku. W 10. minucie drugiej połowy udało im się dopiąć swego – Adam Śmietański strzelił bramkę, która wyrównała stan meczu na 2:2.
Obie drużyny starały się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, jednak mimo licznych prób i kilku groźnych sytuacji podbramkowych, żadnej z drużyn nie udało się zdobyć zwycięskiego gola. W trakcie spotkania arbiter ukarał dwoma żółtymi kartkami zawodników mBanku za przewinienia boiskowe.
Mimo to, mecz toczył się w dość żywiołowej, ale sportowej atmosferze. Po pełnych 90 minutach gry wynik meczu brzmiał 2:2, co odzwierciedlało zaciętą rywalizację obu drużyn.

 Mimo że obie ekipy miały swoje szanse na zdobycie zwycięskiej bramki, ostatecznie musiały podzielić się punktami.
Najlepiej prezentującym się zawodnikiem na boisku był Michał Bryl z drużyny The Drink Team, który swoim zaangażowaniem i walką o każdy centymetr boiska, znacząco przyczynił się do wyniku spotkania.

Reklama

Sponsorzy i Partnerzy