Zima 2023
Relacje meczowe: 2 Liga
Zaczęło się od mocnego uderzenia Proteo Flying Dragons, które szybko objęło prowadzenie. Kolejny gol padł na ich konto, ale Anty Futbol szybko odpowiedziało i doprowadziło do remisu 2:2. Jednak z każdą minutą Proteo Flying Dragons przejmowało kontrolę nad grą i nie pozwoliło rywalom na większe szanse. Dominowali na boisku, kończąc pierwszą połowę wynikiem 11:3. W zespole Proteo Flying dragons wyróżnili się Kacper Piotrowski, który zdobył 8 bramek i 3 asysty, oraz Patryk Olszewski, który zdobył 4 bramki i 6 asyst. Dużą rolę w zespole odegrał także bramkarz, który mimo swojej roli na bramce zdobył 2 bramki i 1 asystę, grając wyjątkowo w polu. W bramce natomiast wystąpił inny zawodnik, co tylko podkreśla wszechstronność drużyny. W drugiej połowie Anty Futbol starało się odrobić straty, jednak napotkało na silny opór ze strony Proteo Flying Dragons. Mimo kilku prób, rywale nie byli w stanie zmniejszyć przewagi, a Proteo Flying Dragons kontynuowało swoją ofensywę, zdobywając kolejne gole. Mecz zakończył się wynikiem 22:10 na korzyść Proteo . W zespole Anty Futbolu wyróżnił się Jakub Klamecki, który zdobył 4 bramki i 1 asystę, oraz Waldemar Kowalik, autor 3 bramek i 2 asyst. Mimo solidnych występów indywidualnych, drużynie nie udało się znaleźć sposobu na zatrzymanie rozpędzonego PROTEO. W trakcie meczu dwóch zawodników Anty Futbolu zostało ukaranych kartkami. Bartosz Gołębiewski otrzymał czerwoną kartkę, a bramkarz Daniel Wójcikowski żółtą kartkę za przewinienia na boisku. Dla gospodarzy to pierwsze zwycięstwo w tegorocznej lidze, po dwóch wcześniejszych porażkach. Anty Futbol z kolei ma w swoim dorobku jedną wygraną i jedną porażkę. Mimo ambitnej walki, ekipa Waldemara Kowalika nie była w stanie stawić oporu dobrze zorganizowanemu rywalowi, który zasłużenie zgarnął 3 punkty zwyciężając ten mecz wynikiem 22-10.
Słodko-gorzka niedziela dla fanów Fortuny, którzy w tej kolejce grali dwa spotkania. Mecz z Kobrą otwierał dla nich rywalizację w zimowej edycji. O 18:30 dopiero obudzili się po zimowym śnie. Już w pierwszej połowie napotkali opór ze strony swoich przeciwników. Jednak postawa Damiana Kołacińskiego pozwoliła im po pierwszych 25 minutach na prowadzenie 3-4.
Brak skuteczności, ogromny brak skuteczności, lub oszczędzanie sił na drugie spotkanie spowodowało, że końcowy wynik to 9-5 dla Kobry. Dla obserwatorów tego meczu nie może być zaskoczeniem, że MVP spotkania został Andrii Tudzo – gracz Kobry. 4 bramki i asysta na jego koncie. Kobra kompletem punktów naciska na Calcio Trogloditto, natomiast Fortuna z 3 oczkami i jednym meczu zaległym plasuje się na miejscu 5.
W ramach meczu trzeciej kolejki drugiej ligi, KS Czarni zmierzyli się z rezerwami Fortuny Łódź. Mecz zapowiadał się niezwykle emocjonująco i rzeczywiście taki był. Już na samym początku wydawało się, że to KS Czarni przejmą kontrolę nad spotkaniem, zdobywając błyskawicznie bramkę. Jednak Fortuna szybko odpowiedziała dwoma trafieniami, co sprawiło, że mecz stał się bardzo zacięty.
Każda drużyna walczyła z całych sił, a gdy jedna zdobywała bramkę, druga natychmiast wyrównywała. W pewnym momencie zawodnik KS Czarnych popełnił faul, za co otrzymał żółtą kartkę, co dało przewagę Fortunie. Grając w przewadze jednego zawodnika, drużyna Damiana Kołacińskiego zdobyła kolejną bramkę, co dało im dwubramkowe prowadzenie.
KS Czarni nie zamierzali jednak się poddać i pewnie wyrównali wynik spotkania. W końcówce meczu, Fortuna strzeliła decydującą bramkę, ustalając wynik na 8-7, co ostatecznie zapewniło im zwycięstwo oraz 3 cenne punkty. W najlepszej szóstce kolejki znalazł się bramkarz rezerw Fortuny, Bartosz Tyl, który rozegrał fenomenalne spotkanie.
Cedepe Klatuu chcieli pokazać, że nie są w lidze fanów tylko na pokaz. Czarni walczyli o pierwsze punkty w tej edycji.
Po pierwszej połowie, w która była pokazem piłkarskich szachów. Drużyny próbowały poznać rywala, atakowały w sposób bezpieczny. Z tą partię wygrali Cedepe Klatuu , schodzą na przerwę wygrywając 1-0
Po przerwie, obie drużyny zmieniły nastawienie. Nie było już myślenia, co się stanie, jak atak nie wyjdzie. Trzeba było atakować! Rozpoczęła się strzelanina w samo południe. Bo opróżnieniu rewolwerów, na nogach zostali KS Czarni. Wygrali, 5-7!
Bardzo duża zasługa w tym ich bramkarza Mikołaja Nowika, który nie tylko bronił ciężkie strzały, ale również dał dwa kluczowe podania, po których padły bramki!
Calcio chyba znalazło już rozwiązanie swoich problemów z sezonu letniego. Szeroka ławka pozwoliła podejść im do kolejki 3 z kompletem zwycięstw (a na swojej drodze mieli już takie ekipy jak Czarni i Proteo Flying Dragons, czyli dobrze znane zespoły w łódzkich „szóstkach”).
W pierwszej połowie Niechciani wyszli z jasnym przesłaniem – odbić się po zeszłotygodniowej porażce i urwać punkty przeciwnikom. Bardzo pomagał im w tej misji bramkarz Tomasz Kunc, który między słupkami wyprawiał prawdziwe cuda. Dzięki jego postawie oraz dobrej grze z przodu Mateusza Machały goście tego spotkania schodzili na przerwę z wynikiem po swojej stronie – 2:3.
Po zmianie stron jednak to ekipa Calcio doszła do głosu i znalazła sposób na pokonanie bramkarza Niechcianych aż osiem razy. Na wynik końcowy na pewno wpłynęła żywiołowa wymiana zdań w ekipie gospodarzy i refleksja nad błędami w pierwszych 25 minutach. Dodatkowo chęć odwrócenia wyniku po stronie Niechcianych i rzucenie wszystkich sił do ataku doprowadziła do ogromnych luk w obronie. Bardzo dobre spotkanie w ekipie gospodarzy rozegrał Marcin Brylikowski, który do czterech bramek dorzucił jeszcze dwie asysty. 60% udziału w golach swojej drużyny zostało docenione przez przeciwników oraz koordynatora tego spotkania i jednogłośnie został wybrany MVP tego spotkania.




)
)
)