USUŃ NA 24H
MENU LIGOWE
POZIOMY ROZGRYWEK
AKTUALNOŚCI
ROZGRYWKI
STATYSTYKI
FUTBOL.TV
TURNIEJE
WYWIADY
SOCCA CUP
GALERIA
1 LIGA
2 LIGA
3 LIGA A
3 LIGA B
[ZIMA 2024] RAPORT MECZOWY - 4 KOLEJKA

Szybko lecą nam kolejne tygodnie na Sawo Gruz Arena i jesteśmy już na półmetku rozgrywek fazy zasadniczej. Klaruje nam się coraz bardziej tabela oraz to kto będzie grał w grupie mistrzowskiej, a kto w grupie spadkowej. Sprawdźcie jak oczami naszych redaktorów wyglądały spotkania 4 kolejki. 


1 Liga

W meczu 1. ligi zmierzyli się ze sobą Fortuna Łódź i Borowiki Auuu. Ten mecz zdecydowanie należał do Fortuny, która od początku kierowała grą i nie pozwalała rywalom dojść do bramki. Wynik do przerwy wynosił 7-1 na korzyść Fortuny. Po przerwie Borowiki zaczęły strzelać, ale mimo to nie udało im się wygrać z ekipą Tomka Włoskowicza. Fortuna dobrze kontrolowała spotkanie i nie pozwoliła na żadne wpadki. Kapitalne spotkanie rozegrał Adrian Stachecki, który asystował aż 3 razy kolegom z drużyny. Jego interwencje przyczyniły się do wygranej. Mimo to można też mówić o pechu Borowików, którzy mieli mnóstwo zmarnowanych okazji. Na domiar złego, po strzale Daniela Leenstry, niefortunnie Patryk Przybylski dotknął piłki, która wpadła do bramki.

Mecz pomiędzy Kopaczami a PNC był prawdziwą burzą emocji na boisku. Już na samym początku Kopacze wyszli na prowadzenie, kiedy to Damian Lewandowski zachwycił wszystkich pięknym strzałem. Jednak PNC odpowiedzieli szybko, wyrównując wynik. Do samej przerwy obie drużyny prowadziły zaciętą walkę, wymieniając się prowadzeniem, ostatecznie na przerwę był remis 4-4.

Po przerwie napięcie na boisku nie zmalało, a rywalizacja trwała nadal gol za gol. W dramatycznej końcówce to Kopacze zdobyli kolejną bramkę i wyszli na prowadzenie 9-8, ale w ostatnich chwilach meczu bramkę na wagę remisu zdobył nie kto inny, jak Paweł Kittel, który debiutował w barwach PNC

Należy także wspomnieć o świetnej grze Roberta Oborowskiego z drużyny Kopaczy, który zdobył aż 5 bramek, dając swojej drużynie mocne wsparcie. Mimo że emocje sięgały zenitu, żadna z drużyn nie była w pełni zadowolona z tego wyniku, gdyż obie potrzebowały punktów jak tlenu. 

Warto wspomnieć, że tego dnia Fortuna miała do rozegrania dwa mecze, z czego pierwszy z Borowikami zakończyła zwycięstwem 12-5.

Na początku spotkania to Fortuna narzuciła swój rytm i dominację na boisku. Drużyna Tomasza Włoskowicza szybko wyszła na prowadzenie 5-0, jednak w pewnym momencie Kozacy zaczęli odrabiać straty, doprowadzając do wyniku 5-3. Mimo tego, Fortuna nie pozwoliła przeciwnikom zbliżyć się bardziej, utrzymując przewagę i na przerwę schodząc przy wyniku 7-3.

W drugiej połowie gra była bardziej wyrównana, ale bramki były rzadkością, Obie drużyny trafiały do bramki rywala tylko dwukrotnie. Wpływ na to miało na pewno zmęczenie zawodników Fortuny. Jednakże warto zwrócić uwagę na bardzo dobry występ Daniela Skolimowskiego z Fortuny, który zdobył aż trzy bramki i miał tyle samo asyst, co zdecydowanie wpłynęło na wynik meczu. 

Z kolei w drużynie Kozaków wyróżniał się Andrei Kabachuk, który mimo porażki, zaprezentował dobrą grę. 

 

mecz pomiędzy Borowikami Auuu a Old Stars było pełne emocji, bramek i walki. Obie drużyny szły łeb w łeb,  Borowiki nie mogły sobie pozwolić na porażkę. Wzięli się do roboty i do przerwy prowadzili 8-5. Po przerwie został podyktowany rzut karny, a do piłki podszedł Łukasz Nagański. Niestety, nie udało mu się zdobyć bramki.

Wspaniały mecz rozegrał Adam Zielewski, Maciej Danecki i Łukasz Nagański. Adam Zielewski zawzięcie bronił swojej bramki przed Old Stars, robiąc co w jego mocy, aby wynik pozostał korzystny dla Borowików. Natomiast Maciej Danecki po raz kolejny pokazał, że jest w wysokiej formie, trafiając aż 6 razy do bramki Michała Kocemby i pomagając swojej drużynie zwyciężyć to ważne spotkanie. Nie można zapomnieć o Łukaszu Nagańskim, który zdobył 4 bramki i asystował przy kolejnych dwóch. Mimo że Borowiki wygrały z dużą przewagą bramkową, to bez wątpienia było to bardzo ciekawe widowisko.

Hit kolejki pierwszej ligi to z pewnością mecz Saints Jurant Serwis i Et Promo. Chociaż większość przed meczem stawiała na zwycięstwo Et Promo, które przystąpiło do rywalizacji z bardzo mocnym składem, ekipa Mariusza Świderskiego pokazała, że potrafi zaskoczyć. To było naprawdę emocjonujące spotkanie. Do przerwy wynik był remisowy, a przepiękne bramki, które padły w tym meczu, na pewno pozostaną w pamięci. Jednak po przerwie Saintsi zaczęli zdobywać bramki. Przy wyniku 6-3 Et Promo zaczęło odrabiać straty, ale nawet samobój Adama Dwojaka, który pokazał, że potrafi strzelać nawet do swojej bramki, nie pomógł. Ostatecznie Saints odnieśli zwycięstwo 6-4. Martyn Olejnik, który dwoił się i troił, broniąc przepotężne strzały ze strony Et Promo, udowodnił, że jest jednym z najlepszych bramkarzy w lidze. Po tym meczu wiemy, że grając przeciwko Saints Jurant Serwis, nie można być pewnym zwycięstwa.

2 Liga

Spotkanie druzyn, które tego niedzielnego wieczoru miały przed sobą do rozegrania po dwa spotkania, to było dla obydwu tym pierwszym. Czy zawodnicy mieli z tylu głowy, żeby oszczędzać siły na kolejne spotkania? Tego nie wiemy, wiemy jednak, ze był to bardzo wyrownany mecz, który przyniósł ogrom emocji od samego początku do samego końca. Dość powiedzieć, ze obie połowy zakończyły się wynikiem 1-1, czyli mecz de facto 2-2, to najniższy remis w historii Łódzkiej Ligi Fanów. Jak łatwo się domyślić, duża w tym zasługa bramkarzy, ale także dobrej gry obronnej i walki, oraz ambicji prezentowanej przez zawodników obydwu druzyn. Jak pokazały dalsze wyniki osiągnięte zarówno przez NoLongPass, a zwłaszcza Oldschool tegoż wieczoru, ich pierwsze spotkanie kosztowało bardzo dużo sił. Żadna z druzyn nie odpuści jednak walki o podium, a może  o coś więcej, pozycja wyjściowa po 4 kolejkach trochę lepsza przed Oldschool, jednak NoLongPass tez nie może narzekać, znajdują się tuż za podium, co sprawia, ze już za tydzień mogą cieszyć się miejsca na pudle. A za tydzień już kolejne emocje, możliwe iż równie duże, a może nawet większe, niż w minioną niedziele, czego sobie oraz wszystkim kibicom życzymy.

Starcie pomiędzy Mbankiem a Namaszczonymi Voltarenem zakończyło się wynikiem 8-2 na korzyść Namaszczonych. Pomimo początkowych oznak wyrównanej rywalizacji, to namaszczeni voltarenem udowodnili, że ten mecz należy do nich. W niedzielę Emil Krawczyk zaprezentował swoje najwyższe umiejętności, zdobywając 3 bramki i zantowywując dwie asysty. Mimo prób mBanku zdobycia bramek, Wojciech Pasikowski nie pozwolił im zdobyć więcej bramek.  Cała drużyna pokazała wartość i zaangażowanie, dlatego mBank nie zdołał nawet zremisować tego spotkania.

Typowy mecz bez historii, ekipa Oldschool Football 2024 rozgrywali mecz po meczu, wiec już tutaj byli na delikatnie straconej pozycji. W dodatku naprzeciw stanęła bardzo mocna ekipa, do tej pory nie pokonana, niby Oldschool tez był nie pokonany do tej pory, ale jednak to KS Czarni osiągali bardziej efektowne wyniki. Również tym razem wynik dla nich okazał się efektowny, końcowe 17-3 to i tak niski wymiar kary, biorąc pod uwagę przebieg spotkania. Gdyby nie postawa Adriana Olejnika w bramce, a także w polu drużyna Oldschool miałaby na koncie jeszcze bardziej wstydliwy wynik. Olejnik nie dość, ze wybronił w kilku ciężkich sytuacjach, czasem beznadziejnych, to w dodatku strzelił 2 z 3 bramek dla swojego zespołu. Takich problemów z skutecznością nie mieli zawodnicy z pola w ekipie Czarnych. Tutaj prym wiedli Daniel Jasinski i Janek Kowalski obaj osiągneli po 8 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, tylko w różnych proporcjach. Ozdoba spotkania była bramka Artura Wrzesińskiego, która możecie obserwować w propozycja h do bramki kolejki. Podsumowując spotkanie to pokazało, ze to KS Czarni będą przewodzić w tej lidze, a Oldschool z bólem musiał uznać wyzszosc rywali i ustąpić z pozycji lidera.

Warto zaznaczyć, że dla Namaszczonych był to drugi mecz tego dnia, po zwycięstwie nad Mbankiem 8-2, przyszło im się zmierzyć z nieobliczalną drużyną Leser Siti.

Już na początku spotkania Namaszczeni prezentowali się zdecydowanie lepiej, co może być związane z lepszym rozgrzaniem po pierwszym meczu. W pewnym momencie wyszli na prowadzenie 4-0. Jednak Leser zdołali odpowiedzieć przed przerwą, zdobywając swoją pierwszą bramkę i zmniejszając różnicę do 4-1.

Druga połowa okazała się być dużo lepsza dla drużyny Leser. Najpierw zdołali oni doprowadzić do wyrównania, a następnie wyszli na prowadzenie 5-4. Mimo że Łukasz Michalak z Namaszczonych był w świetnej formie i sprawiał obronie Leser wiele problemów, to Leser nie oddali prowadzenia do końca meczu.

Co ciekawe, mecz zakończył się wynikiem 9-8 na korzyść Leser Siti, a bramki dla tej drużyny zdobyło aż siedmiu różnych zawodników. To dowodziło zróżnicowania i zaangażowania całego zespołu w osiągnięciu tego zwycięstwa.

 

W końcu!!! Niagara w końcu może odetchnąć i cieszyć się z kompletu punktów. Jednak nie poszło łatwo i przyjemnie, jak się zapowiadało po pierwszej połowie. Niagara szybko wyszła na prowadzenie, niby Olkiewicz wyrównał, jednak później głównie prym wiódł Dominik Lus prowadząc Niagare do wyniku 5-1 do przerwy. W przerwie było motywowanie się na wzajem i pewność, ze tym razem nie zepsują dobrej pierwszej połowy. Słowa to jedno, a czyny to drugie co doskonale było widać po przerwie, NoLongPass doprowadzili do wyniku 5-4 i przeprowadzali kolejne ataki. Tylko dzieki bardzo dobrej dyspozycji Krzysztofa Bartosika w bramce Niagara mogła cały czas się cieszyć prowadzeniem. Praktycznie w ostatniej akcji udało się jeszcze powiększyć prowadzenie i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 6-4. Co mozemy powiedzieć po tym spotkaniu? Po pierwsze, ze Niagara potrzebuje lepszej dyspozycji w drugich częściach spotkań, bo dysproporcja miedzy połowami jest zbyt duża. Po drugie moglismy zauważyć, ze NoLongPass ewidentnie mieli w nogach pierwsze spotkanie tego dnia, zanim rozruszali zastygnięcia mięśnie musieli odrabiać czterobramkową stratę, czasu zabrakło, ale ambicji nie można im odmówić, byli bardzo bliscy zdobycia punktu, niestety mie tym razem.

3 Liga

Mecz między Fc Po Nalewce a Fortuną Łódź 2 zakończył się wynikiem 15-5 na korzyść Fortuny. Pomimo słabej sytuacji obu drużyn, Fortuna wykorzystała dobrą organizację i zwyciężyła. Po przerwie, przy wyniku 8-1, gracze Fortuny zaczęli grać luźniej, co ostatecznie i tak doprowadziło do ich wygranej. Szymon Domagalski zdobył 4 bramki i zaliczył asystę, pomagając Fortunie zwyciężyć i wyjść ze  strefy spadkowej. Fc Po Nalewce musi  wyciągnąć wnioski z tego meczu, już w tej kolejce było widać poprawę chodz i to nie pozwoliło im na pierwszą ligową wygraną. Mamy pewność, że ich gra będzie się poprawiać z kolejnymi spotkaniami.

Faworytami w tym spotkaniu niewątpliwie byli zawodnicy Sawo Gruz Arena, którzy chcieli się zrehabilitować za porażkę z zeszłego tygodnia. Idealnym przeciwnikiem okazała się drużyna Toyoty, która w zimowej edycji radzi sobie nadspodziewanie dobrze.  Niewątpliwie jest to zasługa Marokoańskiego zaciągu oraz transferu Jana Gonickiego i Waldka Kowalika, którzy szarpią jak mogą.
W tym spotkaniu jednak najjaśniej błyszczała gwiazda zdobywcy 5 bramek Krzysztofa Kawalca. W pierwszej połowie trio Dawid Krawczyk, Simo Naba oraz Jan Gonicki dotrzymywało tempo drużynie gospodarzy, jednak już w drugiej części gry było widać, że mecz pod swoją kontrolą mają zawodnicy Szymona Michalaka. Na wyróżnienie w tym meczu z pewnością może zasłużyć też Marek Pawłowski, który swoimi trafieniami rozpoczął strzelenia wśród ekipy w czarnych koszulkach. Niespodzianki nie było i SGA jest coraz bliżej zapewnienia sobie grania w play offach w grupie mistrzowskiej, jednak kolejny test już w tę niedzielę gdzie zmierzą się z liderami  tabeli, którzy jeszcze nie stracili punktu. Jednak niedzielne derby Łodzi pomiędzy ŁKS i Widzewem mogą spowodować sporo niespodzianek w 5 kolejce. Nie możemy się doczekać.

Zapowiadało się, iż będzie to wyrownany mecz, z emocjami od początku do końca, o ile jeśli chodzi o emocje faktycznie tych nie zabrakło, były karne strzelone, nie strzelone, piękne akcje, bramki, parady bramkarskie, a nawet kartki. O tyle spotkanie wyrownane było, ale tylko przez pierwsze 15 minut, później Kaipirina sukcesywnie powiększała swoje prowadzenie, z wyniku 1-0 dla Lokomotivu doprowadzili do 5-1 dla Kaipiriny, aby ostatecznie zakończyć mecz wynikiem 7-2. Czy moglobyc inaczej? Owszem przy stanie 6-2, Lokomotiv miał drugi rzut karny tego wieczoru, w dodatku jeden z zawodników Kaipiriny otrzymał żółta kartkę, co oznacza 2 min w osłabieniu. Niestety Wojciech Stasiak nie wykorzystał karnego, a zespół Lokomotivu nie wykorzystał gry w przewadze, co gdyby bramka padła i gra w przewadze została odpowiednio spożytkowana? Trzeba uczciwie przyznać, ze Kaipirina zasłużyła na zwycięstwo, bardzo dobrze prezentował się bramkarz Mateusz Owczarczyk, a także zawodnicy z pola Carlos Martins i Tiago Ferreira. W takiej dyspozycji mogą powalczyć z każdym w tej lidze, natomiast Lokomotiv Koluszki, kolejny raz zawiódł, ale szansa do rehabilitacji już w najbliższa niedziele.

Mecz na szczycie 3 ligi, miał pokazać jak mocne są to druzyny i jak bardzo wyrownany poziom prezentują. Czy nie zawiódł postronnych widzów? Co to, to nie, zarówno poziom piłkarski stał na bardzo wysokim pułapie, jak również było to bardzo wyrównanie spotkanie. Co by było gdyby nie jeden wybijający się zawodnik, który przyćmił nie tylko kolegów z druzyny, ale także rywali? Może mielibyśmy remis, a może zwycięstwo ostatecznie pokonanych? Nie ma co gdybać, Robert Górski MVP jest i basta, wyprowadził Rycerzy na prowadzenie 4-1, sam zdobywając  wszystkie bramki, później gdy rywale przycisnęli, dołożył jeszcze asystę i ostatecznie poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa 6-4. Wśród TurboLeser wyróżniał się najbardziej Adrian Świąder, jednak jego dobra dyspozycja to było za mało tego wieczoru, Górski był jeszcze lepszy i nie pozwolił zrobić krzywdy swojej ekipie. Rycerze Balonu, przynajmniej do następnej niedzieli będą liderami, a patrząc na ich dyspozycje mogą pozostać na fotelu lidera, aż do meczu rewanżowego z TurboLeser, a nawet do końca sezonu.

Data utworzenia artykułu: 2024-02-14 09:59
Facebook
Tabela
Poz Zespół M Pkt. Z P
2   Fortuna Łódź 10 22 7 2
7   Kozaki UA 9 7 2 6
3   Saints Jurant Serwis 10 14 4 4
1   ET Promo 10 27 9 1
6   Borowiki Auuu 7 9 3 4
5   PNC ŁÓDŹ 9 13 4 4
9   Old Stars 8 3 1 7
4   Kopacze Łódź 10 13 4 5
8   KSF Franczesko 3 3 1 2
Social Media
Youtube SUBSKRYBUJ



Reklama