reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
COPA DEL SOCCA
Galeria
1 LIGA
2 LIGA
3 LIGA
4 LIGA
5 LIGA
6 LIGA
7 LIGA
8 LIGA
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
18:30

Pierwszy mecz fazy „play-off” na szczycie 1 ligi. Bezkonkurencyjny lider ET-Promo podejmował czwartą drużynę sezonu zimowego.  W meczu który odbył się ubiegłej niedzieli mogliśmy zobaczyć sporo walki z jednej jak i drugiej strony. Jednak to gospodarze kontrolowali przebieg całego meczu. Dosyć szybko wyszli na prowadzenie i nawet chwilowe rozprężenie dzięki któremu Kozaki wyrównali wynik meczu nie wpłynął na spokojne dążenie do celu gospodarzy. Rozważna gra w środku pola takich zawodników jak Pióro, Mikołajczyk czy Bargiel, oraz fantastyczna postawa między słupkami Reszki pozwoliły bezpieczne zwycięstwo 15-7.

W ekipie Kozaków graczem który napsuł najwięcej krwi zawodnikom ET Promo jednogłośnie wybrany został Andrii Heisa. Dzięki temu zwycięstwu Promo zrobiło bardzo duży krok do końcowego triumfu w rozgrywkach Zimowej Ligi Fanów. Kozaki aby zajęli miejsce na „pudle” muszą mocno się spiąć w następnych 2 meczach.

2
19:00
( 12 : 3 )
25 : 13
Raport

Iskra Bęben miażdży KSF Franczesko! Deklasacja i koncert strzelecki Daneckiego

To była prawdziwa demonstracja siły. Iskra Bęben kompletnie rozbiła KSF Franczesko w jednostronnym widowisku, kończąc mecz wynikiem 25:13. Już do przerwy było jasne, kto rządzi na boisku – Iskra prowadziła 12:3, grając z nieprawdopodobną swobodą i skutecznością.

Najjaśniejszą gwiazdą spotkania był Maciek Danecki, który w pojedynkę zdobył 10 bramek. Fantastycznie wspierali go Igor Krzyżanek oraz Konrad Ambroziński, dokładając po 5 trafień. Ich fenomenalny styl i świetna organizacja gry mogą sugerować jedno – czy Iskra ma jeszcze szansę na podium?

Drużyna KSF Franczesko przez pierwszą połowę wyglądała na kompletnie zagubioną. Dopiero w drugiej części meczu zaczęli grać odważniej, a kluczowa była zmiana w bramceChristian Brodowski ustąpił miejsca Kamińskiemu i sam wszedł do pola. Efekt? 6 bramek Brodowskiego, które dodały nieco energii jego zespołowi. Niestety, było już za późno na odrobienie strat.

 

3
20:00
( 4 : 4 )
5 : 7
Raport

SilverSaints triumfują po twardej walce! Jokerzy postawili opór, ale to nie wystarczyło

Mecz pomiędzy A.K.S Joker a SilverSaints był prawdziwą bitwą o cenne trzy punkty. Pierwsza połowa dostarczyła kibicom ogromnych emocji – Jokerzy z początku narzucili tempo i wyszli na prowadzenie, ale SilverSaints nie zamierzali odpuszczać. Walka była zacięta, a do przerwy mieliśmy remis 4:4, co tylko podgrzało atmosferę przed drugą połową.

Po wznowieniu gry obie drużyny dały z siebie wszystko, jednak to SilverSaints wykazali się większą skutecznością i zimną krwią. Ostatecznie to oni zapisali na swoje konto triumf 7:5, zostawiając Jokerów z niedosytem.

Adam Dwojak po raz kolejny udowodnił swoją klasę, zdobywając aż 4 bramki i prowadząc SilverSaints do zwycięstwa.

 Jokerzy również mieli swoich bohaterów – Jakub Horoszkiewicz, Gabriel Horoszkiewicz oraz Mateusz Pawlak zanotowali po jednym trafieniu, a Mikołaj Barański dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

Jokerzy mieli swoje okazje, ale obrona SilverSaints nie zawiodła – skutecznie blokując kluczowe akcje rywali, zapewniła drużynie cenne punkty.

4
20:30

Przed meczem w obu ekipach było czuć zdecydowanie inne nastroje. 
Vero mocno naładowane, zmotywowane, a z kolei Fortuna podeszła do tego spotkania na luzie twierdząc, że testują nowe rozwiązania czyli Szymona Brzezińskiego na bramce. W pierwszej chwili szok i niedowierzanie. 
Taki grajek na pozycji numer 1? Jaki efekt? Szymek wybrany superstarem i MVP spotkania. 
Nie były to fenomenalne interwencje, ale doskonała gra nogami, bardzo wysoki procent celnych (nie zawsze łatwych) podań, dobre skracanie kątów. 
To wystarczyło. 
Widać było, że Fortunie dzisiaj gra się klei. Bardzo dobrą pierwszą połowę rozegrał Tomasz Włoskowicz oraz świetnie prezentujący się debiutant Adrian Ciecierski
W Vero szarpał i motywował Świątkiewcz, ale jak sam powiedział: Czasem są takie mecze, że po prostu nic nie wychodzi tak jak powinno. 
Tę niemoc było widać w ekipie Vero. Po tym pojedynku Fortuna odjechała im na 5 punktów i zawodnicy Kamila Sosnowskiego maja bardzo małe szanse, żeby zdobyć srebrne medale. 

Reklama

Sponsorzy i Partnerzy