Zima 2023
Relacje meczowe: 1 Liga
W niedzielny wieczór na SAWO GRUZ ARENA spotkały się dwie drużyny w ramach 4 kolejki 1 ligi, Ligi Fanów Łódź. FORTUNA ŁÓDZ stanęła do walki w nowych strojach od Superbet Polska o 3pkt z LUMUMBY ŁÓDZ. Początek spotkania jak i cała reszta był bardzo zaciętym i wyrównanym, obie ekipy dały z siebie całe 100%. Pierwszego gola zdobyła FORTUNA wychodząc na prowadzenie i mogli uspokoić trochę grę. Ten spokój jednak wykorzystali zawodnicy Vladyslava Tracha strzelając w krótkim czasie aż 3 bramki ,co dało im prowadzenie dwoma bramkami. Po takiej stracie ekipa Damiana Kołacińskiego otrząsnęła się i udało im się przełamać szyki obronne przeciwników strzelając im 3 bramki. Na drugą połowę LUMUMBY wyszli ze strata jednej bramki, ich świetna gra jednak nie pomogła by odrobić straty i udało im się strzelić tylko 2 bramki za to przeciwnik złapał wiatr w skrzydłach i strzelił 6 bramek. Na wyróżnienie zasłużył młody zawodnik Fortuny Oskar Kacperski, który coraz częściej bierze na siebie odpowiedzialność gry w szeregach Fortuny.
Za tydzień spotkania obu tych drużyn zapowiadają się interesująco, ponieważ Fortuna podejmie drugie w tabeli ET Promo, a Lumumby będą miały ostatnią szansę, żeby jeszcze spróbować wejść do walki o TOP4 i zagrają bratobójczy pojedynek z Kozakami UA,
W Łódzkiej Lidze Fanów doszło do starcia dominatora z ambitnym i coraz mocniejszym pretendentem. Zawodnicy ET Promo długo walczyli o korzystny rezultat, ale ostatecznie musieli uznać wyższość Dzbanów Łódź.To spotkanie dla fanów piłki nożnej 6-osobowej było jak wyjście do najlepszej restauracji w mieście. Na jednym boisku spotkały się Dzbany Łódź – mistrzowie Polski 2022 roku oraz rewelacja okresu zimowego – drużyna ET Promo.Obie ekipy mocno szykowały się na to spotkanie. W tygodniu trwała mobilizacja, również w mediach społecznościowych, pokazująca, jak ważny to mecz dla każdej ze stron. Smaczku dodawał jej fakt, że każdy z zespołów mógł pochwalić się swoim przedstawicielem na konsultacjach reprezentacji Polski w piłce nożnej 6-osobowej. Po stronie Dzbanów Łódź był to Patryk Wolański, znany najbardziej z gry w Widzewie Łódź (w czasach przed i po Reaktywacji klubu w 2015 roku), a w drużynie ET Promo Marcin Bykowski.
W niedzielnym hitowym starciu Ligi Fanów Łódź nie brakowało emocji. Sprzyjały im warunki panujące na placu gry. Boisko pod balonem Sawo Gruz Arena, na którym rozgrywane są spotkania w lidze szóstek, czyli nowym projekcie w naszym mieście, jakim jest profesjonalnie zorganizowana Liga Fanów Łódź, to dość mała przestrzeń, zmuszająca do wielu kontaktów i sprzyjająca bardzo szybkiej, dynamicznej grze. Od samego początku spotkania pressować próbowali zawodnicy ET Promo, co trochę zaskoczyło ekipę Mateusza Spychalskiego, ale dobre ustawienie w defensywie, przekazywanie sobie pozycji oraz niesamowite interwencje Wolańskiego sprawiły, że do przerwy było 2:0 dla Dzbanów, mimo że świetnie w bramce ET Promo spisywał się Jakub Kłys. Drużyna prowadzona przez Błażeja Gosika cały czas atakowała. Można było odnieść wrażenie, że ma przewagę, ale gra Dzbanów w defensywie sprawiała, że ET Promo wyglądało, jakby próbowało przebić głową mur. Faworyt potrafił się skutecznie odgryzać, zdobywając kolejne gole. W polu duży spokój i doświadczenie pokazywali Norbert Dregier i Dawid Sarafiński. Również dzięki nim Dzbany ostatecznie pokonały rywala 6:1 i odskoczyły mu na 4 punkty w tabeli, choć trzeba pamiętać, że ET Promo ma jeszcze jeden zaległy mecz. Nie ma wątpliwości, że obie ekipy spotkają się w najlepszej czwórce Ligi Fanów, gdzie będzie okazja do rewanżu.
Cóż to był za mecz, cały czas na styku, co chwila remis, raz jedna, raz druga strona wychodziła na jednobramkowe prowadzenie. Czyli było dokładnie tak jak wszyscy się spodziewali, nawet przedmeczowe typy były bardzo podzielone, co do końcowego rezultatu. Nic dziwnego, wszakże żadna z drużyn nie chce być czerwona latarnią swojej ligi, a taki los czekał przegranego w tym spotkaniu. Na 10 minut przed końcem 5408 wyszli na prowadzenie 7-6, taki stan utrzymywał się do 3 minuty przed końcem, wtedy to Kozaki zadały dwa decydujące ciosy, wychodząc na prowadzenie i odnosząc zwycięstwo 8-7. Duża w tym zasługa Maksima Braima, który ewidentnie był gwiazdą swojej ekipy po zmianie stron, do przerwy natomiast drużynę w grze utrzymywał ich kapitan Andrij Biriukov. Dzieki temu zwycięstwu Kozaki UA wskoczyły na 5 pozycje w tabeli, pokazując, że każdy rywal musi się z nimi liczyć. Co natomiast dzieje się z 5408 Squad? Przecież to drużyna, która jak równy z równym walczyła jesienią w rozgrywkach Łódzkiej PA z Mistrzem Polski-Dzbanami i Mistrzem Łodzi-Nosterem, uczestnikami Ligi Mistrzów. W Lidze Fanów stali się chłopcami do bicia, kolejna czwarta porażka, żadnego punktu na koncie, chyba nie tak miała wyglądać ich przygoda z tymi rozgrywkami. W niedzielnym spotkaniu, ich najjaśniejszą postacią był Sebastian Ciura, czy w kolejnym meczu potwierdzi swoją dobrą dyspozycje, czy reszta ekipy dorówna poziomem do Sebastiana? Chyba czas najwyższy, zbliżamy się do półmetku rozgrywek, jest jeszcze czas żeby odpuść się od dna, co prawda czołówka już pewnie bezpowrotnie odjechała, ale zawsze jest o co walczyć.




)
)
)
)
)
)