reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
COPA DEL SOCCA
Galeria
1 LIGA
2 LIGA
3 LIGA
4 LIGA
5 LIGA
6 LIGA
7 LIGA
8 LIGA
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
17:00

W niedziele kolejny mecz w Łódzkiej Lidze Fanów rozegrał zespół mistrza Polski Dzbany, tym razem ich rywalem była drużyna Kozaki UA. Ekipa Mateusza Spychalskiego nauczony wydarzeniami sprzed tygodnia, zaczął z wysokiego C, momentalnie wychodząc na prowadzenie 3-0, co warto zauważyć 2 asysty zanotował bramkarz Patryk Wolański. Kozaki po pierwszym szoku otrząsnęli się i zaczęli odrabiać straty, doprowadzając do przerwy do remisu 5-5. Należy tutaj wyróżnić, Danil Kulesha i Andrii Heisa, ten drugi został wybrany do „6” kolejki. Po przerwie przebieg wydarzeń zaskoczył chyba każdego, po kolejnych akcjach Heisy i Oleksandra Denisiuka drużyna Kozaków wyszła na prowadzenie 8-5, stosując często znana z reprezentacji Polski taktykę, czyli „laga do przodu”. Wszelkie starania Dzbanów nie przynosiły efektów, jak indywidualna akcja Adama Patory, gdy strzelał Wasiak, jednak zabrakło nie wiele do bramki. Co gorsza wiele z bramek mistrz Polski tracił po własnych błędach, a nie wiele brakło by Borysiak strzelił bramkę samobójcza, jednak udany powrót Wolańskiego uchronił drużynę. Przy stanie 5-8 Dzbany zastosowały manewr, który tydzień wcześniej przyniósł sukces, mianowicie wycofali bramkarza, a Spychalski grając lotnego starał się stworzyć przewagę. Nie przyniosło yo oczekiwanego efektu, niby Ryplewicz doprowadził do stanu 6-8, ale nadal było to bicie głowa w mur. Zwłaszcza, że zespół Kozaków co chwila potrafił się odgryźć trafiając w słupek, a konkretnie uczynił to Laren Olayinka. Na minutę przed końcem, do rzutu wolnego tuż przed polem karnym podszedł Spychalski i uderzył tak, ze bramkarz mógł najpierw odprowadzić piłkę wzrokiem, a później wyciągnąć z siatki. Idealne uderzenie w samo okienko, po prostu stadiony świata. Bramka ta dała dodatkowa energię Dzbanom, którzy w kolejnej akcji doprowadziły do wyrównania za sprawa Wasiaka. Na więcej zabrakło czasu, jednak kolejny raz udowodnili, ze nie można czuć się zwycięzcom mając na przeciw ekipę mistrza Polski. Był to jeden z lepszych spotkań w Lidze Fanów, co prawda jeszcze wiele przed nami, ale czy będzie mecz, który dorówna dramaturgia temu, którego byliśmy świadkami w ostatnia niedziele? Dzbany póki co są liderem, a Kozaki chyba czuja ogromny niedosyt, ostatnio w końcówce wypunktowała ich Fortuna, teraz Dzbany dogoniły, jak to mówią do trzech razy sztuka, czyli chyba następne będzie zwycięstwo.

2
18:00

Swoje drugie spotkania w 1 lidze rozegrały w weekend drużyny Lumumby, oraz 5408 Squad. Obie ekipy poniosły porażki w pierwszej kolejce, wiec mecz był okazja do rehabilitacji. Jednak tylko jednej z nich udało się osiągnąć swój cel. Po wyrównanej pierwszej połowie, zakończonej minimalnym prowadzeniem Lumumby 5-4, w drugiej części gry zespół złożony głównie z Ukraińców, podwyższył prowadzenie i udowodnił swoją wyższość, ostatecznie wygrywając 13-6. W zwycięskiej ekipie najbardziej wyróżnili się Oleh Korobka, uznany MVP kolejki 1 ligi, oraz Valerii Timchenko, który poza 2 bramkami, oraz 4 asystami, zapisał na swoje konto również bramkę samobójcza. Trzeba jednak przyznać, że 5408 Squad miał problemy kadrowe, które wydatnie wpłynęły na ostateczny wynik. Wystarczy powiedzieć, iż mieli zacząć grac w 5 osób, jednak dzięki pomocy Oskara Grzelaka, który miał tego dnia nie grac, udało się rozpocząć mecz w pełnym składzie. Po kilku, może kilkunastu minutach dołączyło 2 zawodników, jednak było już 3-1 dla Lumumby. Początkowy wysiłek na pewno zostawił ślad na koniec spotkania, gdzie brakło sił. Najlepszy strzelec zespołu Maciej Danecki dołączył dopiero na około 10 minut przed końcem, gdy wynik był już ustalony, pod jego nieobecność najjaśniejsza postacią pokonanego zespołu był Krzysztof Krakowiak. Czy w kolejnym spotkaniu w końcu odniosą zwycięstwo? Jeśli chcą powalczyć o coś więcej, muszą zacząć punktować. Lumumby natomiast dzięki 3 pkt, są w dużo lepszej sytuacji i włączyli się do walki o końcowy triumf.
Jednego możemy być pewni chłopaki z 5408 w końcu odpalą, a najbliższą okazję będą mieli już w najbliższą niedziele w meczu z Dzbanami Łódź.

3
20:00

Ostatnim spotkaniem w 2 kolejce 1 ligi było starcie Saints z ekipa Wt Promo. Dla gości był to debiut w Łódzkiej Lidze Fanów, natomiast Święci podchodzili do meczu z 3 pkt zdobytymi w 1 kolejce. Na spotkanie stawili się w zaledwie 7 osób, co odbiło się w końcówce, gdy po prostu brakowało im już sił. Co do przebiegu meczu była to typowa wymiana ciosów, raz jedna, a raz druga drużyna wychodziła na jednobramkowe prowadzenie, by za chwile remisować, a następnie przegrywać jedna bramka. Do przerwy było 3-3, a wyrównany pojedynek miał miejsce do stanu 6-6, następnie ET Promo zdobyło 3 bramki, na co Saints odpowiedziało 1, by następnie znów stracić 2. Co dało końcowy wynik 7-11, do uzyskania przewagi, a w konsekwencji zwycięstwa najbardziej przyczynili się Maciej Konewka, oraz Dawid Owczarek, to właśnie Oni w decydującym momencie zdobywali bramki. W wcześniejszej fazie wyróżniał się także Marcin Bykowski, utrzymując zespół w grze i nie pozwalając odskoczyć rywalom. Wśród pokonanych jak zwykle wyróżniał się Adam Dwojak, a wtórowali mu, Kamil Paluch, oraz król asyst Patryk Kwiatkowski. Jednak ich postawa to było za mało na dobrze dysponowany tego dnia zespół Błażeja Gosika, który zanotował komplet pkt i zgłosił swój akces to końcowego triumfu w lidze. Warto również zauważyć, iż mimo wyrównanego poziomu i wyniku na styku był to najspokojniejszy mecz z 1 ligi. Zawodnicy obydwu drużyn potrafili utrzymać nerwy na wodzy, a zajęci byli tylko sportowa rywalizacja, za co należą im się ogromne brawa. Jaka będzie przyszłość drużyn, czy ET Promo dalej będzie kroczyć zwycięską ścieżką, czy Saints dopisze kolejne pkt po wpadce? Tego dowiemy się już w najbliższa niedziele na Sawo Gruz Arena podczas 3 kolejki Łódzkiej Ligi Fanów, na która serdecznie wszystkich zapraszamy.

Reklama

Sponsorzy i Partnerzy