reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
COPA DEL SOCCA
Galeria
1 LIGA
2 LIGA
3 LIGA
4 LIGA
5 LIGA
6 LIGA
7 LIGA
8 LIGA
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
16:30

Mecz pomiędzy Team Spiryt a Szybcy i Zgrzani w ramach Zimowej 5. Ligi Fanów w Łodzi zakończył się wynikiem 24:2, co było totalną deklasacją. Określenie “jak spotkanie gołej pupy z pasem” świetnie oddaje różnicę poziomów między zespołami – jedna drużyna całkowicie zdominowała drugą, nie pozostawiając złudzeń co do wyniku.  Największym bohaterem spotkania był Hubert Włodarczyk, który zdobył aż 7 bramek. Jego skuteczność strzelecka w tym meczu potwierdza jego dobrą formę w sezonie. Team Spiryt od samego początku narzucił wysokie tempo, szybko zdobywając przewagę bramkową. Ich przeciwnicy, Szybcy i Zgrzani, nie byli w stanie przeciwstawić się skutecznej ofensywie rywali. Mimo że udało im się zdobyć 2 honorowe bramki, nie miało to żadnego wpływu na losy spotkania.  Tak wysokie wyniki w rozgrywkach amatorskich zdarzają się, gdy różnica poziomów między drużynami jest ogromna. Możliwe, że Team Spiryt powinien grać w wyższej lidze, gdzie napotkałby bardziej wymagających przeciwników. Natomiast dla Szybkich i Zgrzanych będzie to lekcja pokory i okazja do wyciągnięcia wniosków na przyszłość.

2
17:30

Spotkanie  Zimowej Piątej Ligi Fanów Łódź, które odbyło się na Sawo Gruz Arena, zakończyło się zwycięstwem drużyny  SAWO Gruz Arena  nad FC Po Nalewce wynikiem 12:8. Mecz był pełen emocji, a obie drużyny zaprezentowały wysoki poziom.

Adrian Zakrzewski był zdecydowanym bohaterem dla drużyny SAWO, zdobywając 4 bramki i dodając 4 asysty, co miało kluczowe znaczenie dla ostatecznego triumfu jego zespołu. Jego występ był bardzo wszechstronny, pokazując świetną grę zarówno w ofensywie, jak i w kreowaniu sytuacji bramkowych.

Z kolei drużyna FC Po Nalewce nie pozostawała dłużna. Jakub Zakościelny popisał się także czterema bramkami, walcząc do końca o wynik, ale ostatecznie nie wystarczyło to, by wyjść na prowadzenie i odwrócić losy spotkania.

Spotkanie było bardzo dynamiczne, pełne zwrotów akcji, z intensywnym atakiem obu drużyn. Ostatecznie to SAWO okazało się lepsze, a wygrana 12:8 daje im cenne trzy punkty w tabeli  Zimowej  Piątej Ligi Fanów Łódź.

3
19:00
( 1 : 5 )
2 : 12
Raport

Zibi Team 2:12 FC Fenix – lider nie bierze jeńców!

 

FC Fenix nie tylko odradza się jak mityczny ptak, ale też spopiela swoich rywali na boisku! Po czterech rozegranych meczach dumnie zasiadają na fotelu lidera, a starcie z Zibi Team było kolejnym dowodem na to, że ich forma to nie przypadek. Zibi próbowało, walczyło, ale Fenix tego dnia był po prostu nie do zatrzymania.  

 

Pierwsza połowa – Fenix startuje z pełnym ogniem

Od pierwszego gwizdka Fenix narzucił tempo, które dla Zibi Team było chyba trochę zbyt wysokie. Zanim się obejrzeli, mieli już na koncie pięć straconych bramek, a w ich szeregach panował lekki chaos. Coś jak próba złożenia mebli z Ikei bez instrukcji – niby wiadomo, co robić, ale jakoś nie wychodzi. Zibi udało się jednak odpowiedzieć jednym trafieniem, co dawało im jeszcze cień nadziei.  

 

Druga połowa – kompletna dominacja lidera

Po przerwie Fenix zrobił to, co lider tabeli powinien – nie dał rywalowi żadnych złudzeń. Kolejne siedem bramek dołożyli niemal z automatu, pokazując, że w tej lidze mają poważne ambicje. Zibi Team zdobyło jeszcze jednego gola, ale w ich sytuacji to było jak wrzucenie wiadra wody na płonący las – niewiele to pomogło.  

 

Podsumowanie – Fenix na szczycie, Zibi w opałach

FC Fenix po czterech kolejkach ma komplet punktów i pewnie patrzy na resztę ligi z góry. Ich rywale muszą się mocno zastanowić, jak ich zatrzymać, bo na razie nikt nie potrafi znaleźć na nich sposobu. Zibi Team? Cóż, muszą potraktować ten mecz jako cenną lekcję i jak najszybciej skupić się na kolejnych wyzwaniach.  

 

Fenix nie tylko prowadzi w tabeli, ale też pokazuje, że jeśli ktoś chce ich zatrzymać, będzie musiał wznieść się na absolutnie najwyższy poziom. Na razie jednak wygląda na to, że ten ogień trudno będzie ugasić!

4
19:30

Jaka jest najlepsza obrona? Oczywiście, że atakując tak, by przeciwnik nie mógł atakować!


Z takim założeniem wyszli na murawę dziś FC Zakolaki, spychając od samego poczatku KS Jeże do obrony. Ich ataki były skuteczne a przede wszystkim tak intensywne, że obrona Jeży co chwilę się gubiła.
Dzięki takiej postawie wynik pierwszej połowie wyglądał 0-8 dla FC Zakolaki


W drugiej połowie, niestety dla KS Jeży obraz gry nie uległ zmiany. Ich ataki nieliczne, były szybko blokowane i przeprowadzane kontrataki. Największe wrażenie w tym meczu robił Hubert Lazuchiewicz, zdobywca 11 bramek! Oraz 2 asyst.
Dzięki takiej grze swojego zespołu Milosz Teklinski zachował częste konto a jego drużyna wygrała to spotkanie 18 do 0.

Reklama

Sponsorzy i Partnerzy